Snopy

Jestem wzruszona. Zadziwiona marzeniami, które się spełniają, zadziwiona znaczną poprawą relacji, także, a raczej przede wszystkim, relacji małżeńskiej, zadziwiona miłością, która nieśmiało wyziera z oczu. Jak pusty dom, w którym Ktoś zapalił światło i który nie straszy już przechodniów. Jak piec, w którym Ktoś zapalił, na razie podpałkę. Kontynuuj czytanie

Porównanie

Raz pewien kapłan stwierdził, że akt małżeński można porównać do Eucharystii. Nie zgodziłam się z nim. Ostatnio tamto wspomnienie nie daje mi spokoju i poszukuje we mnie nowej odpowiedzi. Chyba ją znalazło. Nie dopytałam jak ten ojciec rozumie to porównanie, co je uzasadnia. To mój stały numer, nie Kontynuuj czytanie

Lekcja

Dziś na kazaniu dzieci miały wskazać zachowania, które mogą pomóc w dobrym przeżywaniu Adwentu – tutaj dokładnie nie zapamiętałam pytania, ale taki był kontekst. Młodsze dzieci wymieniały czynności typu odmówienie różańca, pójście do kościoła na mszę, bycie grzecznym na lekcji religii. Starsze mówiły też o uprzejmości względem innych Kontynuuj czytanie

Tam nie wejdę

Każdy z nas ma takie drzwi. Dobrze wiesz, że to, co za nimi zastaniesz jest wymagające. Najchętniej właśnie teraz, stojąc przed nimi, obróciłbyś się na pięcie i zwiał. Rozglądasz się za kimś, kto lepiej sobie z tym poradzi, a jeśli kogoś takiego nie ma, odwlekasz moment dotknięcia klamki. Kontynuuj czytanie