Zazieleni się pustynia

Wczoraj na spotkaniu modlitewnym online naszej wspólnoty śpiewaliśmy pieśń, która mnie bardzo poruszyła wewnętrznie. Mam na myśli dokładnie jej krótki fragment o usychających winnicach. „Tam, gdzie usychają piękne winnice”. Pomyślałam o Kościele. Nie tylko o naszej wspólnocie, która również uszczupliła się  nieco w ostatnim czasie, choć trwa nadal,  Kontynuuj czytanie

Roztopić lód

Gdy piszę te słowa, prognoza pogody podpowiada właśnie, że za chwilę te wszystkie lodowe i śnieżne konstrukcje rozpuszczą się w promieniach słońca, że pojawią się zaskakująco wysokie dodatnie temperatury. Zmiany, w które trudno uwierzyć, dokonują się na naszych oczach. Nie mam na myśli jedynie zimowej aury, która za Kontynuuj czytanie

Mrozy i śniegi błogosławcie Pana!

Jadę bardzo powoli. Nawierzchnia jest oblodzona i pokrytą grubą warstwą śniegu.  Nie docierają tu pługi śnieżne i piaskarki.  Widzę we wstecznym lusterku, że samochód za nami „tańczy” na zakręcie. Na szczęście kierowcy udaje się odzyskać panowanie nad pojazdem, choć auto obróciło się niebezpiecznie wokół swej osi. W takich Kontynuuj czytanie

Walka postu z karnawałem?

Jakie te zdjęcia w aplikacji kwarantannianej brzydkie wychodzą – mówi mój znajomy. Nie mogę się z nim nie zgodzić. „Pewnie po to, byśmy pamiętali, że jesteśmy chorzy” – kwituję żartem. Nie ważne – plus czy minus, zdrowy pacjent nie jest, skoro ma obowiązek wysyłać swoje zdjęcie na zawołanie. Kontynuuj czytanie

Kwiaty wśród skał

Przygotowujemy kurs Nowe Życie w wersji online. Właściwie, to wersja jest już gotowa, ale teraz to my się przygotowujemy, by ją zrealizować, by poprowadzić ten ewangelizacyjny kurs na platformie zoom. Nie istnieje teraz możliwość, by spotkać się z uczestnikami na żywo, twarzą w twarz, bez pośrednictwa ekranu, ale Kontynuuj czytanie

Światło nadziei

Świat okrył się bielą. Lód zalega na daszku nad wejściem do naszego domu, powolutku topiąc się w dodatnich dziś już temperaturach. Minus dziewiętnaście stopni Celsjusza odchodzi w niepamięć, choć jeszcze wczoraj kilkunastostopniowy mróz był dla nas wielkim zaskoczeniem. W te jaśniejące bielą krajobrazy wpatruję się z ulgą.  Uspakajam Kontynuuj czytanie

Z parapetu

Mam taki czas gdy się nie żyje w szerz nie biega, nie działa nie mnoży Na małej przestrzeni widzę Niebo i Głębię Taki czas gdy się spotykam ze sobą gdy jestem dalej niż codzienność dotykam małości i mroku bezradności gdy obecność Boga pozwala się odkryć i JEST Na Kontynuuj czytanie

Chcenie i działanie

Ta biedna sobota po grudach powinności i planów potykam się bez siły do życia do nieżycia, bycia i niebycia Czas nie ucieka Trudno dobrnąć wieczora To Bóg jest we mnie sprawcą chcenia i działania Biedna sobota jest świadkiem rodzącej się w bólu pokory