Stoję pośrodku tej pięknej i groźnej przestrzeni, jak obcy wędrowiec na gwiazd lśniącym tle. Prawo moralne w sercu zapuszcza korzenie, a przez zmienne niebo patrzy niezmienny Bóg. Czas jakoś płynie, jak zbyt głęboka rzeka; zdławi on w sobie przeszłe odgłosy i dni, i staną się cieniem, co nie Kontynuuj czytanie
Słowa, które przebijają się przez zgiełk
Emilia, studentka psychologii z Warszawy, miała za sobą ciężki tydzień. Sesja zbliżała się wielkimi krokami, a ona miała do zaliczenia więcej niż zwykle. W dodatku, problemy rodzinne i niepokój o przyszłość sprawiły, że jej myśli były jak szklanka, do której wlewa się za dużo wody – przelewały Kontynuuj czytanie

