Niewiele rzeczy mnie tak inspiruje do refleksji jak niedokończony obraz. Jeden taki wisi we wspólnocie jezuitów w Gdańsku Wrzeszczu. Jan Paweł II to jedyna prawie ukończona postać, która zajmuje prawą dolną część ciemnego tła z którego w górze wyłania się lekko zarysowany krucyfiks. Spuszczony wzrok papieża sugeruje głębokie Kontynuuj czytanie
„Cezanne” Henriego Perruchota
Tę biografię czyta się z dużą przyjemnością, jeśli wcześniej poznało się powieści Emila Zoli (przyjaciela Cezanne’a), a w szczególności powieść „Dzieło”. Jej główny bohater Klaudiusz Lantier to Paul Cezanne, obraz żałosnego malarza ponoszącego klęskę za klęską, wykolejeńca i pajaca. Lekturę książki tak bardzo Cezanne przeżywa, że kończy długoletnią Kontynuuj czytanie
Odporność na przemijanie
Gdy Paul Cezanne zaszył się na prowincji, by malować, uciął wszelkie kontakty ze znajomymi i rodziną. Stracił rachubę czasu, a nieliczne listy, jakie w tym czasie pisał datował „gdzieś w połowie lipca”, „w poniedziałek wieczorem”. To tak jakby żyć w wieczności odnosząc się do czasu i to w Kontynuuj czytanie
Refleksje na temat malarstwa (1)
Wielokrotnie spotykam osoby duchowne, które nie rozumieją sztuki. Ich myślenie zatrzymało się na jednym tylko okresie, na symbolizmie, lub całkowicie odrzucili sztukę, uważając, że fotografia doskonalej przedstawia rzeczywistość.
Wybitni twórcy wobec zbrodniczych ideologii
Dlaczego tak wybitne jednostki, wrażliwe na duchowe piękno i los człowieka, jak malarz Emil Nolde (1867-1956) i literacki noblista Knut Hamsun (1859-1952) byli związani z hitlerowskim reżimem? Jak można to zrozumieć? Do dziś wielu zachwyca się ich twórczością.
Zdegenerowani czy wybitni?
„Surrealistka” Michaeli Carter to świetna pozycja dla miłośników malarstwa okresu surrealizmu, których pasjonują sylwetki takich twórców jak Leonora Carrington czy Max Ernst.

