Adwent

Radosne Oczekiwanie zdawało się, że to noc jeszcze – czarny nokturn nasze granatowe płaszcze przecięły jak smyczek białą wiolonczelę ulicy śpiewały drzewa w chórze wiatr świstał batutą przed szóstą o świcie nasze lampiony z chybotliwym światłem znikały w bocznej nawie Kościoła – rozbrzmiewały organy i radość się rozpalała Kontynuuj czytanie

Pokora

Pokora   czas już posypać włosy popiołem zakryć twarze pochylić głowy nasze drogi okazały się splątanymi liniami a miłości zwykłymi supłami wiązanymi na białych chusteczkach ku pamięci która straszy nas teraz jak gnijący trup