Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy. Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do Kontynuuj czytanie
Słowo raz wypowiedziane trudno cofnąć
Trudno jest hierarchom Kościoła sprostować ich nieścisłą lub niezgodną z faktami, niefortunną wypowiedź. Osobie powszechnie szanowanej trudniej przyznać się do błędu. Pokora kończy się, gdy autorytet pasterskiej władzy bywa zagrożony. Obserwuję to w ostatnich tygodniach, gdy z uporem maniaka wciąż powielana jest w Polsce, niezgodna z faktami informacja Kontynuuj czytanie
Niedokończony obraz
Niewiele rzeczy mnie tak inspiruje do refleksji jak niedokończony obraz. Jeden taki wisi we wspólnocie jezuitów w Gdańsku Wrzeszczu. Jan Paweł II to jedyna prawie ukończona postać, która zajmuje prawą dolną część ciemnego tła z którego w górze wyłania się lekko zarysowany krucyfiks. Spuszczony wzrok papieża sugeruje głębokie Kontynuuj czytanie
Świat żywych i umarłych w powieści Łukasza Barysa
Oddzielenie zmarłych, co siedzą pod ziemią od świata żyjących na ziemi jest przecięciem na pół jednej rzeczywistości. Jeśli uwolnimy się od tych, którzy odeszli, będziemy skazani na udawane życie. Jeśli przestaniemy rozmawiać mową ziemi, mową przodków, staniemy się dalecy sobie, wszystko obróci się w banał i nic już Kontynuuj czytanie
Przyszedłem powołać grzeszników, a nie sprawiedliwych (Mt 9,13)
Grzesznicy to ludzie, którzy nie mogą sobie poradzić z własnymi słabościami, ze swoją słabą wolą. Ciągle upadają i ciągle im nie wychodzi postanowienie poprawy. To są właśnie ci, o których Jezus mówi: „Przyszedłem do tych, którzy się źle mają”. Nazywa ich ubogimi w duchu, czyli całkowicie zależnymi od Kontynuuj czytanie
„Cezanne” Henriego Perruchota
Tę biografię czyta się z dużą przyjemnością, jeśli wcześniej poznało się powieści Emila Zoli (przyjaciela Cezanne’a), a w szczególności powieść „Dzieło”. Jej główny bohater Klaudiusz Lantier to Paul Cezanne, obraz żałosnego malarza ponoszącego klęskę za klęską, wykolejeńca i pajaca. Lekturę książki tak bardzo Cezanne przeżywa, że kończy długoletnią Kontynuuj czytanie
Rene Karabasz i jej powieść „Zanim dojrzeją granaty”
Ta powieść jest jak dobry film. Cieszę się, że będzie zekranizowana. Moim zdaniem, klimat albańskiej kultury, którą dość dobrze znam, oddany jest tu bardzo rzetelnie a zarazem twórczo i z dużym ładunkiem emocjonalnym. To co przeżywa bohaterka, zaprzysiężona dziewica, nie jest obce mieszkańcom innych krajów zmagającym się z Kontynuuj czytanie
Starość w niedokończonym opowiadaniu Herlinga-Grudzińskiego
Na siedemdziesiątej stronie „Wiek biblijny i śmierć” już tak rozkręcił się Autor tego opowiadania o długowieczności, że opisuje umieranie spełnionego w miłości fizycznej człowieka „jako stopniowe wychodzenie z życia, aż do szczytowego momentu wiecznego wytrysku”. Znając Biblię nie sposób nie przypomnieć sobie w tym momencie śmierci Abrahama, który Kontynuuj czytanie
Odporność na przemijanie
Gdy Paul Cezanne zaszył się na prowincji, by malować, uciął wszelkie kontakty ze znajomymi i rodziną. Stracił rachubę czasu, a nieliczne listy, jakie w tym czasie pisał datował „gdzieś w połowie lipca”, „w poniedziałek wieczorem”. To tak jakby żyć w wieczności odnosząc się do czasu i to w Kontynuuj czytanie
Tu i tam – miniatura
Aleksander Perlefter z powieści „Perlefter” Josepha Rotha „lubił zatrzymywać się na mostach łączących Tu i Tam i nie zmuszających tego, co na most wstępował , zdecydować się na jedno albo na drugie”. Nigdy nie był stanowczo Tu ani zdecydowanie Tam, lecz był pomiędzy. Tak samo jak człowiek idący Kontynuuj czytanie

