Wyjechaliśmy na weekend sami, bez dzieci. Zostały u naszych przyjaciół, a my spędziliśmy ten czas nad morzem. Dużo spacerowaliśmy, ciesząc się plażą i ścieżką wzdłuż linii brzegowej, zwiedzaliśmy też w pobliskiej miejscowości przepiękne ogrody (ich nazwy nie podam, by nie robić kryptoreklamy). Takie wyjazdy nazywamy randką małżeńską. Od Kontynuuj czytanie
Malowane słońcem
Kuchnia zapełnia się owocami lata: od jednych znajomych przywiozłam dojrzałe pomidory z ich ogrodu, od innych pęczek rukoli, również z przydomowego ogródka, od koleżanki – papierówki, od innej – czerwone mirabelki. A w naszym ogrodzie o zebranie z krzaczka wołają maliny i jeżyny. Cudne kolory i zapachy lata Kontynuuj czytanie
Zielona tęsknota
Połowa wakacji – tak tłumaczyłam córeczce, gdy pytała mnie niedawno, ile jeszcze zostało do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Cieszę się z tych sierpniowych, ciepłych dni. W miniony weekend udało nam się na chwilę wyskoczyć nad morze, w ten natomiast odprowadziłam czwórkę pociech na miejsce zbiórki – wyjechali na Kontynuuj czytanie
Po urlopie
Ostatni dzień urlopu spędziłam, ciesząc się każdą jego chwilą i doceniając to, że wokół mam bliskie mi osoby. Patrzyłam na kwiaty, chłonęłam ich piękne kolory i zapach, cieszyłam się, słysząc odgłosy zabawy dzieci. Na spacerze z mężem dziękowałam Bogu za nasze splecione dłonie. „Czy potrzeba mi czegoś więcej?” Kontynuuj czytanie
Góry
Odwiedziłam moje strony – miejsce, gdzie spędziłam dzieciństwo. Pokazałam te zakątki moim bliskim, ale też w niektóre miejsca poszłam sama. Ożyły wspomnienia. Zapach chleba w piekarni przy rynku – po tylu latach ten sam. Znów przez chwilę byłam małą dziewczynką. Odwiedziłam miejsca, gdzie spędziłam najwięcej czasu: podwórko (brakowało Kontynuuj czytanie
Przystań
Już za kilka dni wyjeżdżamy w góry. Jeszcze to do mnie nie dociera, muszę sobie raz po raz przypominać, że to już. Po intensywnym czasie (spędzonym na biblijnym kursie Mojżesz) z utęsknieniem wyczekuję urlopu. Cieszę się z mojego po tym rekolekcyjnym wyjeździe powrotu do pracy: z serdecznych rozmów, Kontynuuj czytanie
Z nadzieją
Podczas świętowania trzydziestolecia naszej wspólnoty, słyszeliśmy raz po raz słowa o nadziei. Przede wszystkim w trakcie kazania, ale i też podczas modlitwy uwielbienia. Nadzieja w Bogu jako cenny skarb. I jako coś, czego często najbardziej brakuje współczesnemu człowiekowi. Nieść innym nadzieję, żyć nadzieją, składać całą swoją nadzieję w Kontynuuj czytanie
Dzień Mamy
Kolejny raz moje pociechy sprawiły, że łzy wzruszenia zamigotały w kącikach moich oczu. Tak bardzo kocham tę piątkę:) I tak bardzo cieszę się z ich miłości do mnie. W tym roku wyjątkowo świętowałam z dorosłym już dzieckiem – nasz najstarszy jest już pełnoletni, urodził się osiemnaście lat temu, Kontynuuj czytanie
Idźcie
Dzisiaj znowu wyjdziemy na ewangelizację od drzwi do drzwi. Włączamy się jak co roku w Misję Talitha kum jako wspólnota. To jest za każdym razem inne doświadczenie, bo za każdym razem spotykamy innych ludzi. Towarzyszą mi dziś słowa z Księgi Jeremiasza: „Nie lękaj się ich, bo jestem z Kontynuuj czytanie
Pielgrzymka
Byłam wczoraj z naszą córeczką w Narodowym Sanktuarium św. Józefa na pielgrzymce dzieci pierwszokomunijnych i ich rodziców. Usłyszałam tam ważne słowa, zaraz po wejściu do kaplicy bocznej, w której znajduje się obraz Świętej Rodziny. Ksiądz kustosz, opowiadając historię tego miejsca, wspominał, że kiedyś proszono przed tym obrazem o Kontynuuj czytanie

