Z nadzieją

Podczas świętowania trzydziestolecia naszej wspólnoty, słyszeliśmy raz po raz  słowa o nadziei. Przede wszystkim w trakcie kazania, ale i też podczas modlitwy uwielbienia. Nadzieja w Bogu jako cenny skarb. I jako coś, czego często najbardziej brakuje współczesnemu człowiekowi. Nieść innym nadzieję, żyć nadzieją, składać całą swoją nadzieję w Kontynuuj czytanie

Dzień Mamy

Kolejny raz moje pociechy sprawiły, że łzy wzruszenia zamigotały w kącikach moich oczu. Tak bardzo kocham tę piątkę:) I tak bardzo cieszę się z ich miłości do mnie. W tym roku wyjątkowo świętowałam z dorosłym już dzieckiem – nasz najstarszy jest już pełnoletni, urodził się osiemnaście lat temu, Kontynuuj czytanie

Idźcie

Dzisiaj znowu wyjdziemy na ewangelizację od drzwi do drzwi. Włączamy się jak co roku w Misję Talitha kum jako wspólnota. To jest za każdym razem inne doświadczenie, bo za każdym razem spotykamy innych ludzi. Towarzyszą mi dziś słowa z Księgi Jeremiasza: „Nie lękaj się ich, bo jestem z Kontynuuj czytanie

Pielgrzymka

Byłam wczoraj z naszą córeczką w Narodowym Sanktuarium św. Józefa na pielgrzymce dzieci pierwszokomunijnych i ich rodziców. Usłyszałam tam ważne słowa, zaraz po wejściu do kaplicy bocznej, w której znajduje się obraz Świętej Rodziny. Ksiądz kustosz, opowiadając historię tego miejsca, wspominał, że kiedyś proszono przed tym obrazem o Kontynuuj czytanie

Pan nas schował

Biały tydzień. Środek kazania dialogowanego i nagła zmiana scenerii: wnętrze kościoła zalega półmrok, a za oknami szaleje burza. Witraże zalane strugami deszczu, drzewa wyginane silnym podmuchem wiatru. Dzieci, wszystkie w pięknych białych albach, zgłaszają się i odpowiadają do mikrofonu na zadawane przez księdza pytania, ale ja nie mogę Kontynuuj czytanie

Usłyszeć

Nasza najmłodsza pociecha przygotowuje się do Pierwszej Komunii Świętej, odlicza już dni. Pytałam ją przy tej okazji, czy słucha w swoim sercu, co mówią do niej Pan Jezus. Nie zdziwiło jej wcale to pytanie – bardzo podobne zadał dzieciom ks. proboszcz. Właściwie jest to pytanie najbardziej z oczywistych Kontynuuj czytanie

Jesteś

Szłam do lekarza. Skracałam sobie drogę, idąc przez tereny zielone, gdy w pewnym momencie na płytkach chodnikowych zauważyłam rysunek wykonany kolorową kredą. Zatrzymałam się. „To niemożliwe” – pomyślałam. Przyjrzałam się uważnie. Oczy mnie jednak nie myliły: to był obraz Jezusa Miłosiernego. W środku miasta, akurat na mojej drodze, Kontynuuj czytanie

Baranek

Jestem już w pracy, dzieci wracają do szkoły dopiero jutro. Świętowaliśmy dziś 99 urodziny brata zakonnego, który pamięta dawne dzieje naszego wydawnictwa. Ma niesamowitą pamięć: podziękował mi dziś za różę, którą mu wręczyłam przy zupełnie innej okazji. Pamiętał doskonale. Nie wiem, jak on to robi, że ma tak Kontynuuj czytanie

Wielki Tydzień

To jest według mnie najpiękniejszy czas w roku – Wielki Tydzień. Jest w nim wszystko: pełne entuzjazmu „Hosanna” i zaraz po nim ciemność i łzy, zawiedzione nadzieje, strach, potworny ból i samotność, a w końcu niepojęty wybuch radości, na początku jeszcze przemieszanej z niedowierzaniem. Śmierć i życie. I Kontynuuj czytanie

Palmowa

Jestem już kolejny dzień na zwolnieniu lekarskim, L4 leżącym, jak zaznaczyła pani doktor. Leżę więc, trochę wstaję, by ugotować obiad, złożyć ubrania, ogarnąć mieszkanie. I znów się kładę, bo rzeczywiście mało mam sił przez to choróbsko. Liczę, że niedługo mi przejdzie, bo w sobotę mamy wspólnotowy dzień skupienia, Kontynuuj czytanie