Ostatnie dni starego roku powitały nas w górach mrozem i cudowną bielą. Wracamy w nasze strony dopiero na spotkanie opłatkowe naszej wspólnoty i sylwester z przyjaciółmi, więc staramy się intensywnie korzystać z rześkiego, górskiego powietrza. Mieszkamy tu na uboczu, w zacisznym miejscu, co sprzyja długim spacerom i głębokim Kontynuuj czytanie
Książę Pokoju
W te dni składamy sobie nawzajem życzenia: jest w nich odrobina rutyny i przyzwyczajenia, ale przede wszystkim bardzo dużo serca i życzliwości. Moje życzenia w tym roku koncentrują się wokół pokoju – tego wewnętrznego, ale i tego, o który modlimy się już tak długo dla sąsiadów zza wschodniej Kontynuuj czytanie
Adwent
Wracam z rorat. Rozmyślam o tym, co przed chwilą usłyszałam podczas nauki rekolekcyjnej. Przed oczami mam figurę anioła z zapaloną świecą. (Obok niego, przed samym ołtarzem, stoją trzej jego towarzysze, czekając na moment, gdy również ich świeca rozbłyśnie w mrokach kościoła). Myślę też o tym, z czym wchodzę Kontynuuj czytanie
Zaskoczenie
Wiedzieliśmy, że w innych częściach kraju spadł śnieg. W niektórych miejscach nawet spowodował pewne straty, z przerwami w dostawach prądu włącznie. Ale gdy dziś zobaczyliśmy, jak wygląda świat za naszymi oknami, przeżyliśmy pewne zaskoczenie. Podobnie jest w sytuacjach mniej związanych z zimową aurą, ale również zaskakujących. Niby o Kontynuuj czytanie
Równowaga
– Skleiłem sobie palce super glue – żali mi się pół żartem pół serio mój przełożony w pracy. (Szybki rzut oka na jego dłonie utwierdza mnie w przekonaniu, że nic złego się nie dzieje, klej rzeczywiście został na powierzchni palców, ale ich nie skleił). – Dobrze, że nie Kontynuuj czytanie
Chwała córy królewskiej
Razem studiowałyśmy polonistykę. Poleciła mi tę książkę, choć nie do końca wiem, dlaczego. Cieszę się jednak, że ją przeczytałam. Zapamiętałam jej treść w drobnych szczegółach. Autor „Chwały córy królewskiej”, opisując realia pracy duszpasterskiej wśród mniejszości katolickiej, zapisał ciekawy dialog między protestantem przygotowującym się do konwersji i przyjęcia chrztu Kontynuuj czytanie
O Maryi
Bardzo ucieszyła mnie nota o prawidłowo okazywanej czci Maryi. Odetchnęłam z ulgą. Zderzałam się (całe moje świadome życie) z nieprawidłowymi formami kultu i wiem, że nie jest to tylko kwestia nazewnictwa, ale w wielu przypadkach także pogmatwanego i chybionego sposobu myślenia o samym Bogu. Podam trzy przykłady z Kontynuuj czytanie
Na wieki
Jest ciemno i buty grzezną nam w błocie. Starszy syn zgadza się być moim oparciem, gdy obcasy wpadają mi we wgłębienia piaszczystej drogi, a nieco dalej w wyrwy w asfalcie. Trzymam się więc rękawa jego kurtki i staram się dotrzymać mu kroku. Drugą ręką ściskam delikatnie małą dłoń Kontynuuj czytanie
Jesienne zdjęcie
Złote liście szeleszczące pod stopami to moja ulubiona odsłona jesieni. Lubię też deszczową odmianę tej pory roku, ale tylko pod warunkiem, że jestem wtedy w domu i mam pod ręką dobrą książkę, kubek ziołowej lub owocowej herbaty i ciepły koc. Najbardziej jednak lubię jesień słoneczną i ciepłą. Moi Kontynuuj czytanie
Pan z Tobą
Zwykły, a jednak inny – mój różaniec. Dostałam go od uczestniczki jednego z kursów ewangelizacyjnych, które prowadzimy jako wspólnota. Różaniec ten ma ciekawą historię. Został własnoręcznie wykonany w czasie pandemii, gdy kościoły pozostawały zamknięte. Gromadzili się przed ich drzwiami wierni i modlili się. Wtedy właśnie nasza znajoma postanowiła, Kontynuuj czytanie

