Śledztwa Benedykta Sterna – Pomarańczowy szalik

O sprawie Teofila Nurka skłonny jestem sądzić, że to jedna z tych, które można uznać za pewnego rodzaju znak. Zlecenie dostałem od żony zamordowanego. Gdy pojawiła się w moim biurze, od razu wiedziałem, że będzie to sprawa z gatunku tych, na których nie zarabiam. Kobieta nie pachniała groszem, Kontynuuj czytanie

Śledztwa Benedykta Sterna – Przecinek za sto tysięcy

Ze sprawą Katarzyny Fart przyszedł do mnie inspektor Paweł Czarny. W moim biurze pojawił się krótko po tym, jak ja do niego wszedłem. Jak zwykle, gdy musiał osobiście pofatygować się do mnie, rzucił w kierunku Kingi coś, co brzmiało jak „dobry” albo „bry”, po czym od razu wszedł Kontynuuj czytanie

Śledztwa Benedykta Sterna – Czarny Tulipan

Sprawa Idziego Grobera, choć powinienem powiedzieć „sprawa Grobera”, gdyż człowiek ten tak nienawidził swojego imienia, że gotów był wytaczać procesy wszystkim, którzy go używali, trafiła do mnie w odpowiednim momencie. Gdy w moim biurze zjawił się wyglądający niczym zombie z horrorów młody człowiek, na którego widok Kinga omal Kontynuuj czytanie

Śledztwa Benedykta Sterna – opowiadanie

„Historyczne Krzesiwo” Sprawa Marty Krzesiwo sprawiała wrażenie oczywistej: zabił ją Stanisław Nowak, jej chłopak i kolega ze szkoły. Motyw też nie pozostawiał wątpliwości: chorobliwa, szaleńcza zazdrość. Dowodów było aż nadto: to Nowak pokłócił się z dziewczyną w dzień jej śmierci, to on odciągnął ją od grupy znajomych po Kontynuuj czytanie