O Maryi

Bardzo ucieszyła mnie nota o prawidłowo okazywanej czci Maryi. Odetchnęłam z ulgą. Zderzałam się (całe moje świadome życie) z nieprawidłowymi formami kultu i wiem, że nie jest to tylko kwestia nazewnictwa, ale w wielu przypadkach także pogmatwanego i chybionego sposobu myślenia o samym Bogu. Podam trzy przykłady z Kontynuuj czytanie

Na wieki

Jest ciemno i buty grzezną nam w błocie. Starszy syn zgadza się być moim oparciem, gdy obcasy wpadają mi we wgłębienia piaszczystej drogi, a nieco dalej w wyrwy w asfalcie. Trzymam się więc rękawa jego kurtki i staram się dotrzymać mu kroku. Drugą ręką ściskam delikatnie małą dłoń Kontynuuj czytanie

Ojciec

W redakcji wisi jego portret. Mijamy go co najmniej kilka razy w ciągu dnia. Jego łagodny uśmiech i szczupła sylwetka sprawiają, że wydaje się młodszy, niż w rzeczywistości jest. Niebawem minie pół roku od jego wyboru. Jednych zdążył już rozczarować, innych miło zaskoczyć, ale przede wszystkim jasno pokazał, Kontynuuj czytanie

O znakach

Zawoziłam E. na zajęcia malarskie. Nagle moja zwykła środowa trasa zaczęła się komplikować, bo droga okazała się nieprzejezdna – skierowano nas gdzie indziej, wyznaczono objazd. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że znak, który nas informował o zmianie trasy, był dość dziwny, ujmując to delikatnie. Kontynuuj czytanie

Co nas łączy, a co dzieli

Niby nie angażujemy się jakoś mocno w dyskusję o dronach, a jednak temat przewija się trochę w naszych rozmowach: w pracy, w domu, wśród znajomych. Może nie o same drony padają pytania, ale o to, co przed nami albo co „w razie W”. Ktoś wspomina opowieści swojej babci, Kontynuuj czytanie

Bliźniaczka

W ostatnich dniach bliski mi się stał Apostoł Tomasz, który miał przydomek Didymos, czyli Bliźniak. Odkryłam, że duchowo każdy z nas jest jego bratem (siostrą), jego bliźniakiem (bliźniaczką). Szczególnie bliski mi się stał, gdy uświadomiłam sobie, że podobnie jak dla jednej owcy pasterz cofnął się z zagrody, zostawiając Kontynuuj czytanie

Drzwi

Są takie drzwi, przez które można wejść tylko w jeden sposób: schylając się. Nie wiem, gdzie usłyszałam to zdanie, ale wróciło do mnie na górskim szlaku, w czeskich lasach w miniony weekend. Próbowałam sobie usilnie przypomnieć okoliczności, w których to zdanie usłyszałam, ale nic poza słowami przewodnika nie Kontynuuj czytanie

O grzechu i łasce

Podczas jednego z kursów ewangelizacyjnych padło pytanie o to, jak mówić o grzechu. Jest to ważne pytanie. W naszych czasach albo się temat przemilcza, albo wraca do dawnej narracji i straszy piekłem.  Jednak ani przemilczanie grzechu, ani tym bardziej straszenie nie jest dobrym rozwiązaniem. Bojaźń Boża to coś Kontynuuj czytanie

Osiołki

Chodzenie od domu do domu to jedna z form podejmowanych przez naszą wspólnotę i wspólnoty z nami zaprzyjaźnione. Kilka migawek z ostatniego wyjścia. Starsza kobieta (rocznik 1938). „Policzcie sobie, ile mam lat” – mówi na powitanie. Pochowała syna (i to jest – stwierdza bez ogródek – jej największy Kontynuuj czytanie

Spokojnie

„Jezu cichy i Serca pokornego, uczyń serca nasze według Serca Twego”. Kiedy modlę się tymi słowami, uświadamiam sobie, że wiele spraw nie jest wartych moich nerwów. Nie jestem nikim ważnym, więc nie muszę się obruszać i czuć urażoną. I nie jestem aż tak widoczna, by się bać, że Kontynuuj czytanie