Ciepło domu i popękane cegły

Ostatnie dni starego roku powitały nas w górach mrozem i cudowną bielą. Wracamy w nasze strony dopiero na spotkanie opłatkowe naszej wspólnoty i sylwester z przyjaciółmi, więc staramy się intensywnie korzystać z rześkiego, górskiego powietrza. Mieszkamy tu na uboczu, w zacisznym miejscu, co sprzyja długim spacerom i głębokim Kontynuuj czytanie

Zaskoczenie

Wiedzieliśmy, że w innych częściach kraju spadł śnieg. W niektórych miejscach nawet spowodował pewne straty, z przerwami w dostawach prądu włącznie. Ale gdy dziś zobaczyliśmy, jak wygląda świat za naszymi oknami, przeżyliśmy pewne zaskoczenie. Podobnie jest w sytuacjach mniej związanych z zimową aurą, ale również zaskakujących. Niby o Kontynuuj czytanie

O Maryi

Bardzo ucieszyła mnie nota o prawidłowo okazywanej czci Maryi. Odetchnęłam z ulgą. Zderzałam się (całe moje świadome życie) z nieprawidłowymi formami kultu i wiem, że nie jest to tylko kwestia nazewnictwa, ale w wielu przypadkach także pogmatwanego i chybionego sposobu myślenia o samym Bogu. Podam trzy przykłady z Kontynuuj czytanie

Na wieki

Jest ciemno i buty grzezną nam w błocie. Starszy syn zgadza się być moim oparciem, gdy obcasy wpadają mi we wgłębienia piaszczystej drogi, a nieco dalej w wyrwy w asfalcie. Trzymam się więc rękawa jego kurtki i staram się dotrzymać mu kroku. Drugą ręką ściskam delikatnie małą dłoń Kontynuuj czytanie

Ojciec

W redakcji wisi jego portret. Mijamy go co najmniej kilka razy w ciągu dnia. Jego łagodny uśmiech i szczupła sylwetka sprawiają, że wydaje się młodszy, niż w rzeczywistości jest. Niebawem minie pół roku od jego wyboru. Jednych zdążył już rozczarować, innych miło zaskoczyć, ale przede wszystkim jasno pokazał, Kontynuuj czytanie

O znakach

Zawoziłam E. na zajęcia malarskie. Nagle moja zwykła środowa trasa zaczęła się komplikować, bo droga okazała się nieprzejezdna – skierowano nas gdzie indziej, wyznaczono objazd. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że znak, który nas informował o zmianie trasy, był dość dziwny, ujmując to delikatnie. Kontynuuj czytanie

Co nas łączy, a co dzieli

Niby nie angażujemy się jakoś mocno w dyskusję o dronach, a jednak temat przewija się trochę w naszych rozmowach: w pracy, w domu, wśród znajomych. Może nie o same drony padają pytania, ale o to, co przed nami albo co „w razie W”. Ktoś wspomina opowieści swojej babci, Kontynuuj czytanie

Bliźniaczka

W ostatnich dniach bliski mi się stał Apostoł Tomasz, który miał przydomek Didymos, czyli Bliźniak. Odkryłam, że duchowo każdy z nas jest jego bratem (siostrą), jego bliźniakiem (bliźniaczką). Szczególnie bliski mi się stał, gdy uświadomiłam sobie, że podobnie jak dla jednej owcy pasterz cofnął się z zagrody, zostawiając Kontynuuj czytanie

Drzwi

Są takie drzwi, przez które można wejść tylko w jeden sposób: schylając się. Nie wiem, gdzie usłyszałam to zdanie, ale wróciło do mnie na górskim szlaku, w czeskich lasach w miniony weekend. Próbowałam sobie usilnie przypomnieć okoliczności, w których to zdanie usłyszałam, ale nic poza słowami przewodnika nie Kontynuuj czytanie

O grzechu i łasce

Podczas jednego z kursów ewangelizacyjnych padło pytanie o to, jak mówić o grzechu. Jest to ważne pytanie. W naszych czasach albo się temat przemilcza, albo wraca do dawnej narracji i straszy piekłem.  Jednak ani przemilczanie grzechu, ani tym bardziej straszenie nie jest dobrym rozwiązaniem. Bojaźń Boża to coś Kontynuuj czytanie