Wolne

Mamo, i co będziesz robiła? – pyta ze zdziwieniem mój syn, gdy dowiaduje się, że nie jadę dziś do pracy. W jego głosie słyszę niedowierzanie pomieszane z zaskoczeniem, a może i nutkę oburzenia. Odwożę moją gromadkę do szkoły, do położonej dziesięć kilometrów dalej miejscowości, ale nie jadę stamtąd Kontynuuj czytanie

Słowo

Kończy się właśnie tydzień, który w Kościele poświęcony jest szczególnie Bożemu słowu. Tydzień biblijny. Jak mnie prowadziło Słowo w tym czasie? „Jak ręka, która trzyma mnie nad brzegiem nocy, brzegiem dni”, odpowiem, cytując utwór śpiewany często w naszej wspólnocie. Akurat w tym tygodniu miały miejsce wydarzenia, które, gdybym Kontynuuj czytanie

Ufam

Wiosna wybuchła zielenią. Niedaleko mojej pracy zakwitły nawet kasztany, chociaż do matur jeszcze daleko. Chociaż obok spokoju i piękna jest też w mojej codzienności sporo spraw trudnych, wyzwań, z którymi się mierzę, to wiem, że na tym właśnie polega życie: nie jest ani czarne, ani białe. Zachwycam się Kontynuuj czytanie

Dar

Czytam List do Rzymian. To nasza wspólna forma ćwiczeń duchowych we wspólnocie. Otrzymaliśmy zeszyty z motywem serca na okładce, a wewnątrz z zadaniami i miejscem na notatki. Rozważamy, kawałek po kawałku, niewielkie fragmenty tego świętego tekstu. Jesienią inną księgą się zajmowaliśmy, teraz przyszedł czas na opowieść o wierze Kontynuuj czytanie

Walka postu z karnawałem

Zastanawiało mnie, gdy byłam dzieckiem, jak to jest, że przez cały Wielki Post śpiewamy smutne pieśni, odmawiamy sobie słodyczy, kazania są jeszcze bardziej niż zazwyczaj „krzyczące” (wtedy w dobrym tonie było podnosić głos podczas głoszenia homilii), a potem – z dnia na dzień – wszystko się zmienia: mamy Kontynuuj czytanie

Słowo

Klękamy razem. Najmłodsza pociecha próbuje płynnie czytać fragment psalmu. Starszy brat podchodzi, by ją dyskretnie w tym wspierać. Słowo ma moc. Boże Słowo tym bardziej. Czy odczytywane przez małą dziewczynkę, czy przez starszego, konsekrowanego mężczyznę – to jest to samo Słowo, Odwieczne Słowo Ojca. Czy jest głoszone przez Kontynuuj czytanie

Nie zdejmę

W ferie odwiedziliśmy dobrą znajomą. W jej domu zwrócił moją uwagę nietypowy krzyż, zawieszony nad wejściowymi drzwiami. Zrobiłam od razu (za jej pozwoleniem) jego zdjęcie i przesłałam znajomym, którzy mają trochę podobny w swoim domu. Mówię na takie krzyże „zmartwychwstałe”, choć z teologicznego i językowego punktu widzenia nie Kontynuuj czytanie

Zazieleni się

Jadę do moich rodziców. Jest jasny, pogodny dzień, zielenią się pola i łąki. Drzewa iglaste po obu stronach drogi również nie dają się prześcignąć w „zieloności”. Jednak pozostała część drogi jest nadal szarobrunatna, jak to zwykle bywa o tej porze roku. Rozkoszuję się błogą ciszą i widokami za Kontynuuj czytanie

Podróż

Dzieci cichutko śpią obok, ja staram się ich nie obudzić moim krzątaniem. Pakuję nas w powrotną drogę. Zabieramy ze sobą miłe wspomnienia i wiosnę, która niespodziewanie zawitała na Podkarpacie. Zwiedzaliśmy, dużo rozmawialiśmy z K., która nas u siebie gości, wdychaliśmy zapach budzącej się po zimie przyrody, słuchaliśmy śpiewu Kontynuuj czytanie

Inaczej

Niedługo zaczynają się u nas ferie. Dla mnie nie oznacza to jakiejś wielkiej zmiany – w pracy nie mamy przerwy ani urlopu. Za to dzieci na pewno odetchną. Jadę z nimi na weekend do znajomej – już nie mogą się doczekać, zwłaszcza że wybieramy się tam pociągiem. Dla Kontynuuj czytanie