Sarna

Była blisko, jej smukła sylwetka wyraźnie rysowała się na przykrytym białym puchem polu. Znajdowaliśmy się na skraju lasu. Zatrzymaliśmy się z nadzieją na piękne zdjęcie, wpatrując się w nią jak zaczarowani. Ale ona nie czekała, aż wybierzemy odpowiednie ustawienia i pobiegła po chwili dalej – dalej od nas. Kontynuuj czytanie

Czuwa

Piękne życzenia miałam okazję w ostatnich dniach przyjmować. Ponieważ urodziłam się na początku roku, z obu tych okazji (urodzin i nowego roku) wybrzmiewały one w różnych miejscach, niedawno także podczas Mszy świętej, odprawianej dla pracowników naszego wydawnictwa. To właśnie tam, dzięki cytatowi z utworu nieznanego mi bliżej obcojęzycznego Kontynuuj czytanie

Dobre

Chociaż planowanie jest potrzebne i warto się nim zajmować, także w rozpoczynającym się właśnie roku, to ważna jest też świadomość, że wiele z naszych planów może nie zostać zrealizowanych: albo wcale, albo tylko po części ich realizacja się powiedzie, albo nie stanie się to w tym czasie, jaki Kontynuuj czytanie

Przed nami

Jadąc do pracy, podsumowuję w myślach kończący się rok. Jego blaski i cienie. To, co wywołało radosny śmiech i to, co wycisnęło z oczu łzy. Nie wiemy, co jest przed nami, co nas czeka, co jeszcze się wydarzy. Kolejny rok zamyka za sobą drzwi, ale nie widzimy jeszcze Kontynuuj czytanie

Blisko

Trzymam za rękę synka. Mróz nam trochę dokucza, ale żwawo maszerujemy ulicą, wdychając rześkie powietrze. Śmiejemy się i opowiadamy różne historie. Z lekkim sercem wracamy od spowiedzi. Jeszcze tylko odnajdziemy ciut dalej tym razem zaparkowany samochód i już możemy wracać. Jest coś wyjątkowego w tym czasie. Przez chwilę Kontynuuj czytanie

W dobrym kierunku

„Wszystkich nas to czeka” – skwitowała krótko, energicznie składając w kostkę przybrudzoną ścierkę. „Ma pani rację” – uśmiechnęłam się do niej znad biurka. To już drugi pogrzeb w tym tygodniu, pomyślałam wracając do pracy. Na każdej z Mszy pogrzebowych myślami biegłam do moich bliskich – tych żyjących i Kontynuuj czytanie

Fioletowo

Dzieci przeziębione, mąż w rozjazdach, ja zmęczona – ale to tylko wycinek rzeczywistości. Ostatecznie pociechy zdrowieją (jedne szybciej, drugie wolniej), mąż wraca między kolejnymi wyjazdami, a mnie udaje się nieco zregenerować. A ponad tym wszystkim jest to, co nas łączy, co spaja naszą rodzinę. Co sprawia, że w Kontynuuj czytanie

Roraty

Blask świec przykuwa mój wzrok. Jesteśmy w starej, bardzo chłodnej, części kościoła. Dawno tu nie byłam. Odżywają we mnie wspomnienia. To tu trzymałam na kolanach nasze maleńkie pociechy, które teraz – już zupełnie nie maleńkie – stoją przy ołtarzu. Moją zadumę przerywa cichy głosik córki: „Mamo, gdzie są Kontynuuj czytanie

Na biało

Cudownie dziś wygląda świat- przynajmniej ta jego część, którą jestem w stanie ogarnąć wzrokiem, patrząc przez kuchenne okno – jest pomalowany na biało! Dzieci zdążyły już stoczyć z kolegami z sąsiedniej ulicy bitwę na śnieżki, a ja zatęskniłam za prawdziwą zimą na święta i ferie, za odpoczynkiem, za Kontynuuj czytanie

Wolność

Siedzę w kawiarni i powolutku sączę z dużego kubka rozgrzewający napój, co jakiś czas dodając do niego równie gorące maliny. Dzieci podbiegają do mnie od czasu do czasu, by chwycić kęs puszystego sernika, szarlotki z lodami lub gofra z bitą śmietaną i owocami. Znikają następnie w sali obok, Kontynuuj czytanie