Do dzieła!

W naszym przedpokoju zawisła niedawno tabliczka, która zwraca uwagę gości ze względu na zamieszczony na niej tekst. Najpierw w rządku wypisane są na niej różnego rodzaju wymówki: od padającego deszczu po świecące słońce. Każda z nich jest przekreślona,  a na koniec dodany jest, inną czcionką, motywujący do działania Kontynuuj czytanie

Rozkwitaj

„A jeśli nie wiesz, dokąd iść, sama cię droga poprowadzi” nucę piosenkę Mietka Szcześniaka, cytującego ks. Jana Twardowskiego. Tak właśnie się często czuję, takie właśnie słyszę wewnątrz zaproszenie: by pozwolić się poprowadzić, by zaakceptować niepewność, by pozwolić Duchowi działać w moim życiu. Lubię mieć wszystko zaplanowane i poukładane. Kontynuuj czytanie

Zabliźnić rany

-Mamo, mamo! Musisz użyć makro, pamiętaj: makro! – rozemocjonowany T. pokazuje mi zdjęcie kwitnącej w naszym ogrodzie moreli. Uśmiecham się szeroko. Z tą samą morelą robi sobie za chwilę zdjęcie N. – to zadanie domowe dla nastolatków z jego klasy (od wychowawcy). Lubię takie niekonwencjonalne pomysły. Coraz częstej Kontynuuj czytanie