Światło w ciemności celi pada na białą szatę. Kontrast jest tak ogromny, że każdy szczegół wizji z 22 lutego 1931 roku rysuje się niewiarygodnie ostro na siatkówce oka mistyczki: podniesiona ręka w geście błogosławieństwa, dłoń dotykająca szaty na piersiach, dwa promienie – czerwony i blady – emanujące z Kontynuuj czytanie
„Złoty pas i co z tego wynikło…”
Nie chodzi o pas w brydżu. Ale trochę chodzi – po tym wpisie ateistyczna komórka z siedzibą w Moskwie będzie miała ze mną problem. Wiem, że jestem od dawna na celowniku służb rosyjskich (i rosyjskiej mafii), a także skrajnej prawicy. Po tym wpisie ateiści spasują, jeśli mają choć Kontynuuj czytanie
Spotkałem Boga…
*** Wszedłem do zakrystii niepozornego kościoła w małym miasteczku mazurskim jako ateista w lipcową noc w 1993 roku. Wyszedłem jako wierzący. Co się stało w kilka minut? Spotkałem Boga wszechmogącego, który „unosił się”, a raczej Jego chwała, delikatna potęga i moc w całym kościele parafialnym w Rybnie pomorskim Kontynuuj czytanie
“Nie będzie odpuszczony.” Czym naprawdę jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu?
Bardzo wielu teologów i najtęższych umysłów próbowało zrozumieć, dlaczego Jezus obwarował tylko ten grzech brakiem możliwości uzyskania odpuszczenia win i kar. Nie bardzo było wiadomo, czym jest naprawdę ten grzech, dlatego próbowano wyjaśniać, że chodzi na przykład o “zazdroszczenie innym łaski boskiej”, “rozpacz i zwątpienie w Kontynuuj czytanie
“Idź i nie grzesz więcej”. Świadectwo uzdrowienia z 2011 roku raz jeszcze.
Od dziecka noszę okulary, a od czasu moich studiów soczewki kontaktowe. Nie używałem ich zgodnie z zasadami – nie zdejmowałem na nieraz wiele nocy, przedłużałem ich ważność. Po studiach dodatkowo zacząłem palić, a wbrew zaleceniom okulistów podjąłem ciężką pracę fizyczną, choć przy krótkowzroczności absolutnie nie wolno dźwigać więcej Kontynuuj czytanie
Zjechałem z autostrady do piekła. Wyznanie byłego nihilisty.
Wychowałem się w rodzinie inteligencko-artystycznej, jakich było wiele w moim rodzinnym mieście, Krakowie. W domu było dobrze, a stan wojenny i biedę przeżyliśmy jako tako dzięki pomocy jednej z parafii holenderskiej, której parafianka co miesiąc przysyłała nam pokaźną paczkę najlepszej żywności, której nie było w Polsce. Mimo, że Kontynuuj czytanie
Dokument bez tytułu.
Zawsze uważałem, że najpierw wymyśla się temat tekstu, potem jak najbardziej szczegółowy tytuł i dopiero wtedy tworzy się konspekt, brudnopis i wreszcie – przepisuje wszystko “na czysto”. Dlaczego nie używam tu tytułu? Między innymi dlatego, albowiem ponieważ zniechęca co najmniej większą połowę potencjalnych Czytelniczek. Podobnie jak wzory fizyczne Kontynuuj czytanie
Historia Jezusa z Nazaretu i jego rodziny – próba interpretacji holistycznej.
Aby nie tracić czasu na powtarzanie znanych loci communes, typu: „Autor zdaje sobie sprawę, że w tak krótkim artykule…”, przejdę ad rem w sam środek wywodu. Metodologicznie stosuję wyłącznie rozumowanie, indukcję i dedukcję opartą na ścisłej logice klasycznej. Nie będą więc to modne dziś, aczkolwiek również niekiedy dopuszczalne, Kontynuuj czytanie
Wszechświat: jaki jest naprawdę projekt Boga?
Wszechświat może być jednocześnie nieskończony i skończony . W mojej hipotezie „Big Bang”, czyli Wielki Wybuch, który zapoczątkował nasz kosmos mógł nie być totalnym stworzeniem „wszystkiego”, lecz był lokalnym wielkim wybuchem energii i materii pośród nieskończonej w przestrzeni i w czasie pustki kosmosu. Cała materia kosmosu, którą trudno Kontynuuj czytanie
Bóg i ewolucja. Jak powstał wszechświat?
Chciałbym postawić hipotezę o ekosystemach jako złożonościach nieredukowalnych. Nieredukowalne systemy polegają w skrócie na tym, że suma ich części tworzy dopiero całość, gdy są obecne od początku. Wyklucza to możliwość pojawiania się części składowych tych systemów w drodze ewolucji, czyli powolnych zmian w ekosystemie. Kreacjoniści wskazywali na takie Kontynuuj czytanie

