przędza życia

  Twój czas to czas mierzony przelotami jaskółek, kroplami wody na liściu po skończonym deszczu… Tak niewiele i tak dużo. Tak zwyczajnie i tak pięknie jak tylko w życiu być może. Musisz być uważny, bo wystarczy mgnienie oka i lot jaskółki rozpryskuje się w obłokach, a kropla rosy Kontynuuj czytanie

deszcz

Burza. Potoki deszczu zmywają drzewom głowy,  mruczenie nawałnicy przenika zza lasu, wiatr i srebrny ekran wody, gardłowy bulgot w rynnach… Po takich upałach, rozumiesz w końcu czym jest deszcz. Jakim błogosławieństwem jest dla ciebie i dla świata. Może po to są właśnie skwary i upały i pustynie. Byśmy Kontynuuj czytanie

czarne łaski

  Arcybiskup Fulton Sheen napisał: „… istnieją dwa rodzaje łaski: łaska biała, która sprawia, że stajemy się mili Bogu, i łaska czarna, w której czujemy Jego brak.(…) Sprawia, że jesteśmy niespokojni.” Ja jestem zdecydowanie i w większości beneficjentem tej drugiej łaski. Łaski ciemności, braku światła, drżenia… Jestem jednym Kontynuuj czytanie

dom otulony lasem

  Nasz dom jest – jak każdy inny – domem, w którym dzieje się milion rzeczy i to jednocześnie:) Różni się od innych tylko tym, że utonął w zieleni, śpiewie ptaków i szumie drzew. Rośliny już prawie wchodzą mu na głowę i myślę, że wystarczyłby rok naszego „nie-pilnowania” Kontynuuj czytanie

spacer w deszczu

  A czasem wychodź też w deszcz. Zobacz co on robi z tobą, jak w nim łagodniejesz, bezbronniejesz, jak twoja cisza stapia się z jego równomiernym szmerem, jak coś w tobie porusza, rośnie. Jak on coś zmywa z ciebie, oczyszcza, nawadnia. Uczy cię milczenia, odplątuje ze zbędnych słów, Kontynuuj czytanie

okienka pogodowe

  Ostatnie dni to festiwal słońca i deszczu. W ciągu jednej doby jest miejsce i na letnie upały i na zimne wichry, na burze, tęcze, deszcze i łagodne słońce. Wprowadza to mnie w nieustanny taniec. Nagłe ucieczki do domu, senność, a potem – gdy tylko wyjdzie słońce – Kontynuuj czytanie

miejsca wybrania

  Są takie miejsca na mapach naszych żyć, które zmieniają zupełnie kierunek naszych ścieżek. Są jak węzły drogowe, na których skręcając, raz na zawsze obieramy trasę. Pewna mała wioska otoczona lasami, dzikimi łąkami, w objęciach błękitego tajemniczego Bugu, jest dla mnie takim miejscem. To tu – choć wtedy Kontynuuj czytanie

studnie bez dna

  Kiedy pozwolisz sobie zatrzymać się i przelewać ciszy przez twoje serce, otworzą się jedne drzwi i drugie i kolejne. Dostrzeżesz to, czego dotąd nie widziałeś. Zobaczysz ile osiągnąłeś, jak długa, trudna i piękna za tobą droga i że udało ci się sprawić, iż na tej jałowej ziemi Kontynuuj czytanie

akty spokoju

  Codziennie robię małe akty spokoju. Siadam rano na fotelu przy uchylonych na taras drzwiach, powoli sączę kawę, grzeję dłonie o kubek… Wystawiam często twarz na słońce, mrużę oczy i widzę wybełtane, tańczące kolorowe światło… Słucham ptaków odróżniając poszczególne trele… Staję boso na trawie. Moje stopy pomiędzy stokrotkami, Kontynuuj czytanie

przecież wiesz…

  Siedzę na ławeczce w sadzie, twarz wystawiam do słońca, nade mną sklepienie z lazurowego nieba i prawie-wieczorej piosenki ptaków. Zamykam oczy, twarz biorę w dłonie, milczę, odpoczywam od słów, od ich potoku, w którym moje życie się zwykle kąpie całymi dniami. Milczenie, cisza jest jak wyjście na Kontynuuj czytanie