poranna refleksja

  Lubię tak siedzieć na porannym skraju dnia, zanim pobudzą się ludzie i zamilkną ptaki. Słońce przesiewa się przez lampion lasu, chłodny powiew powietrza jeszcze pamiętającego noc, krople rosy na trawie i cisza. Kubek kawy grzeje ręce, a dobre myśli serce. Bo wciąż – mimo wielu trudnych zdarzeń Kontynuuj czytanie

przepraszam…

  Przepraszam Was. Tych, którzy pisaliście tu jakieś komentarze. Dziś dopiero zauważyłam, że czekały sobie grzecznie w sekcji: „komentarze do zatwierdzenia”. Inne w sekcji: „spam”. Trochę mi wstyd, że po tylu latach blogowania, takie niedopatrzenie. Ale na tej platformie jestem od stosunkowo niedawna, a tutaj są takie zasady, Kontynuuj czytanie

pocałunek

  Dziś dzień cichej zdrady Judasza. Nikt o tym jeszcze nie wie, ale on już podjął decyzję: wyda przyjaciela przy pierwszej nadażającej się okazji. Warunek jest tylko jeden: jeśli się to będzie opłacać. Jutro wieczorem weźmie 30 srebrników i pocałunkiem wskaże oprawcom zbawiciela, a potem skryje się bezpiecznie Kontynuuj czytanie

cierpliwość króla

  Więc uznali Cię dzisiaj. Uznali i uwielbili jako Pana i Króla. A potem… pięć dni później odrzucili.   Jak musiłeś być smutny. Zamyślony Król jadący na źrebięciu oślicy. Witany przez tłumy na hollywodzkim dywanie z liści i kwiatów. Prawdziwy celebryta. A Ty patrzyłeś na uśmiechnięte twarze wokół Kontynuuj czytanie

takie, jakie jest

  Im dłużej żyję, tym bardziej się przekonuję, że… nie trzeba latać na koniec świata, by życie było fascynującą podróżą, i nie trzeba skakać na spadochronie, by było wielką przygodą, ani nie jest konieczne wspinanie się na ośmiotysięczniki, by życie było wyzwaniem, i nie jest wymagane zdobycie pucharu, Kontynuuj czytanie

pierwsza i ostatnia

  Gdybym kiedyś powiedziała mojemu chłopakowi: „wierzę, że jesteś, ufam, że jesteś dobry i chcesz dla mnie dobra” i na tym skończyła, nie bylibyśmy dziś małżeństwem. Bo wierzyć komuś czy ufać to dopiero połowa drogi. Jej celem i spełnieniem jest miłość. To dlatego Jezusowi nie wystarczyło wyznanie wiary Kontynuuj czytanie

żebracy

  Wydaje nam się, że mamy wszystko, a naprawdę nie mamy nic. Dobrze ubrani i świetnie wyglądający żebracy. Taki jest nasz status. „Nagi wyszedłem z łona matki i nagi powrócę” – mówił Hiob, gdy wszystkie zaszczyty i dobra odpadły od niego, gdy odpadało chore na trąd ciało. Taki Kontynuuj czytanie

nasionko brzozy

  Nie jesteśmy skłonni do wierzenia na słowo. Za dużo zawodów, za wiele zranień i straconych nadziei. Blizny po nich zniekształcają serce. Włączają się zapory mechanizmów obronnych. Nie dać się więcej nabrać, nie położyć już w nikim nadziei, bo ona jest bardziej płonna niż kawałek suchego drewna, nie Kontynuuj czytanie