pierścień

  Więc on mówi. Za nim złocone ozdobniki oltarza. I on sam mówi ozdobnie, ciekawie, skrząco. Mówi o paradoksach naszego odwiedzania cmentarza w tym dniu. A jest Wszystkich Świętych. Słucham go trochę jednym uchem, bo już wiem co powie. Widocznie oglądaliśmy dziś rano tę samą rolkę na Insta. Kontynuuj czytanie

uwalnianie burzy

  – Lubię jak pada – mówi Lalcia z kocim uśmiechem. – Dlaczego? – pytam. – Bo tak. – Wtedy można czytać książkę – wtrąca Hania. – Albo oglądać film, a do niektórych filmów potrzeba specjalnej atmosfery – dodaje młodsza córka. Mojemu mężowi deszcz też dobrze się kojarzy. Kontynuuj czytanie

blizna

  Przecierając umywalkę, spojrzała w wielkie lustro nad nią. Było upstrzone przez muchy i kropeczki z pasty do zębów, ale nie to przykuło jej uwagę. Lecz jej brwi, jak skrzydła popielatej ważki. A jedno z nich przecięte. Przesunęla palcem po tej starej bliźnie i od razu w głowie Kontynuuj czytanie

skraj-ności

  Czasami jest w naszym życiu pustynia i posucha, gdy zmagamy się z brakiem, niezaspokojonym głodem czegoś. To wymagające okresy w naszym życiu, naznaczone cierpieniem i rozterką, sprawdzają nas jak się sprawdza srebro i wypalają jak się wypala złoto w ogniu. Ale przychodzą także czasy nadhojności, gdy otrzymujemy Kontynuuj czytanie

przerabianie

  Obrywam listki mięty i wysypuję na tace do suszenia. Będzie herbatka, choć nie łudzę się, że aż na zimę, bo zbyt szybko idzie w naszym domu. Resztę mięty zalewam wodą w dużej misie, tak musi postać parę godzin, oddać wszystkie swoje aromaty i całą swoją magię. A Kontynuuj czytanie

cytat

  Dziecko, które urodziłaś, waży 10 funtów. Jest w nim osiem funtów wody i garść węgla, wapnia, azotu, siarki, fosforu, potasu, żelaza, Urodziłaś osiem funtów wody i dwa popiołu. A każda kropla tego twojego dziecka była parą chmury, kryształem śniegu, mgłą, rosą, zdrojem, mętem kanału miejskiego. Każdy atom Kontynuuj czytanie

biedronka

  Cudownie jest tak zatrzymać się i patrzeć. Nic więcej. Oglądać mały cud śmigający po balkonie, pokonujący niebotyczne przeszkody z zeszłorocznych liści i nasionek brzozy. I uśmiechać się, widząc jak mały czerwony koralik radzi sobie ze wszystkim. Nawet z różową, bardzo włochatą skarpetką i z wielką lodową górą Kontynuuj czytanie

powrót

  Nie jestem tutejszy wiem to już od dawna. (x.J. Szymik)   Mówią, że trening czyni mistrza. A co trenujemy wyrwale, dzień po dniu, całe życie? Powroty do domu. – Wraca pani do domu? – zapytał mnie pewnego dnia jeden z moich uczniów. – Tak, wracam – rzuciłam Kontynuuj czytanie

talent:)

  Max opowiada anegdotę o pisarzu Stephanie Kingu. ( Od razu zastrzegam, że nie czytam jego książek, ani żadnych tego typu, po których lekturze włos jeży się na głowie, a noce stają się nieprzyjemnie bezsenne:) Więc Max opowiada, że King jest bardzo systematyczny i codziennie stara się napisać Kontynuuj czytanie