Kiedy zamykam wieczorem oczy, wciąż widzę wirujące płatki śniegu. Cały dzień dziś sypało i cały nasz dzień otuliła biała miękkość. Kontury złagodniały, cisza okryła wszystko, okna poddasza zasypało, drogi zasłały puszyste kobierce, a małe drożyny zniknęły, pozostawiając miejsce domysłom. Spacer wśród takiej bieli, ciszy i wirujących drobin Kontynuuj czytanie
film z życia
To, że rzadziej tu piszę, nie oznacza ani tego, że dzieje się coś złego, ani też tego, że nie dzieje się nic. Po prostu dzieje się tak obficie, że nie sposób tego czasem ogarnąć myślą, a co dopiero ubrać w szaty słów i przyrządzić na tyle lekko i Kontynuuj czytanie
róg obfitości
Jakoś tak kto to wymyślił, że końce lat są tak obfite. I – choć panuje zima – rozkwita tyle rzeczy, choć w przyrodzie wszystko wydaje się spać i odpoczywać – u nas wciąż feeria barw i zdarzeń. Boże Narodzenie ogrzewa wszystko nieziemskim światłem, a zbliżający się koniec Kontynuuj czytanie
koniec nocy
Urodziłam się o siódmej rano w styczniu, na przełomie nocy i dnia, gdy ciemności pierzchają spłoszone przed powstającym słońcem… On był ostatni, który urodził się nocą. Po Nim już tylko jasność…
* * *
Jeśli miałabym pisać byle co, wolałabym nie pisać wcale. Wszystko albo nic. Nigdy po środku, bo środek to zdrada ideałów. Więc – jeśli nie mieć do powiedzenia nic istotnego, to raczej wybrać milczenie. Niech świat płynie wraz z potokiem miałkich słów, czyni zaklęcia „byle jakości” świecącej sztucznym Kontynuuj czytanie
zbiór
Są tacy, którzy mają zbiory znaczków, motyli, monet… Ja wolę zbierać zwyczajne chwile życia. Potem je oglądam jak kolorowe szkiełka, cieszę się nimi i odkładam ma dno pudełka pamięci. Albo… przekartkowuję je jak starą książkę, uczę się mądrości i wdzięczności. Bo niezwykłe życie przypadło mi w udziale, Kontynuuj czytanie
pierścień
Więc on mówi. Za nim złocone ozdobniki oltarza. I on sam mówi ozdobnie, ciekawie, skrząco. Mówi o paradoksach naszego odwiedzania cmentarza w tym dniu. A jest Wszystkich Świętych. Słucham go trochę jednym uchem, bo już wiem co powie. Widocznie oglądaliśmy dziś rano tę samą rolkę na Insta. Kontynuuj czytanie
nie moja, lecz Twoja
Najlepiej wiedzą o tym zagorzali kibice. Ile razy oczekiwaliśmy, że nasza reprezentacja wróci w chwale z pucharem i mistrzostwem świata, lub choćby Europy? Ile razy zaciskaliśmy do krwi kciuki żeby nasi skoczkowie narciarscy skoczyli najdalej i stanęli na podium? Ile emocji budzi w niektórych konkurs Eurowizji lub Kontynuuj czytanie
uwalnianie burzy
– Lubię jak pada – mówi Lalcia z kocim uśmiechem. – Dlaczego? – pytam. – Bo tak. – Wtedy można czytać książkę – wtrąca Hania. – Albo oglądać film, a do niektórych filmów potrzeba specjalnej atmosfery – dodaje młodsza córka. Mojemu mężowi deszcz też dobrze się kojarzy. Kontynuuj czytanie
blizna
Przecierając umywalkę, spojrzała w wielkie lustro nad nią. Było upstrzone przez muchy i kropeczki z pasty do zębów, ale nie to przykuło jej uwagę. Lecz jej brwi, jak skrzydła popielatej ważki. A jedno z nich przecięte. Przesunęla palcem po tej starej bliźnie i od razu w głowie Kontynuuj czytanie

