skraj-ności

  Czasami jest w naszym życiu pustynia i posucha, gdy zmagamy się z brakiem, niezaspokojonym głodem czegoś. To wymagające okresy w naszym życiu, naznaczone cierpieniem i rozterką, sprawdzają nas jak się sprawdza srebro i wypalają jak się wypala złoto w ogniu. Ale przychodzą także czasy nadhojności, gdy otrzymujemy Kontynuuj czytanie

przerabianie

  Obrywam listki mięty i wysypuję na tace do suszenia. Będzie herbatka, choć nie łudzę się, że aż na zimę, bo zbyt szybko idzie w naszym domu. Resztę mięty zalewam wodą w dużej misie, tak musi postać parę godzin, oddać wszystkie swoje aromaty i całą swoją magię. A Kontynuuj czytanie

cytat

  Dziecko, które urodziłaś, waży 10 funtów. Jest w nim osiem funtów wody i garść węgla, wapnia, azotu, siarki, fosforu, potasu, żelaza, Urodziłaś osiem funtów wody i dwa popiołu. A każda kropla tego twojego dziecka była parą chmury, kryształem śniegu, mgłą, rosą, zdrojem, mętem kanału miejskiego. Każdy atom Kontynuuj czytanie

biedronka

  Cudownie jest tak zatrzymać się i patrzeć. Nic więcej. Oglądać mały cud śmigający po balkonie, pokonujący niebotyczne przeszkody z zeszłorocznych liści i nasionek brzozy. I uśmiechać się, widząc jak mały czerwony koralik radzi sobie ze wszystkim. Nawet z różową, bardzo włochatą skarpetką i z wielką lodową górą Kontynuuj czytanie

powrót

  Nie jestem tutejszy wiem to już od dawna. (x.J. Szymik)   Mówią, że trening czyni mistrza. A co trenujemy wyrwale, dzień po dniu, całe życie? Powroty do domu. – Wraca pani do domu? – zapytał mnie pewnego dnia jeden z moich uczniów. – Tak, wracam – rzuciłam Kontynuuj czytanie

talent:)

  Max opowiada anegdotę o pisarzu Stephanie Kingu. ( Od razu zastrzegam, że nie czytam jego książek, ani żadnych tego typu, po których lekturze włos jeży się na głowie, a noce stają się nieprzyjemnie bezsenne:) Więc Max opowiada, że King jest bardzo systematyczny i codziennie stara się napisać Kontynuuj czytanie

podróż sentymentalna

  Podróż bez pośpiechu po moim studenckim mieście. Mieście, o którym ja pamiętam tak wiele i tym samym, które mnie doskonale pamięta. Choć i ja i ono zmieniliśmy się nie do poznania przez ostatnie 26 lat:) Moja miłość od pierwszego wejrzenia, miasto ważnych dla mnie ludzi, miejsce moich Kontynuuj czytanie

więcej

  Mój brat przyjechał z wizytą. Jeden z braci, bo mam ich aż trzech. I trzy siostry. Ale tym razem przyjechał ten średni brat, Max ornitolog. Siedzi z nami na patio i pomiędzy frazami rozmowy, rzuca nazwy ptaków, które właśnie malują barwne tło do naszych głosów. – Katurka Kontynuuj czytanie

gdybym…

  Gdybym miała napisać książkę o sobie, pewnie zaczynałaby się tak… *  *  * Padał deszcz. Miło się sluchało jego szeptu. Był pełen jakichś tajemnic i tęsknot, których zwykłe slowa nie potrafią wyrazić. – Podobnie jak szum wiatru – pomyślała. Była noc, mąż i dzieci spali, więc nie Kontynuuj czytanie

moja definicja bogactwa

  Tak po światowemu nie jesteśmy bogaci, ale przecież tzw. „świat” myli się tak często i bogactwem nazywa zwyczajną zamożność. A prawda jest taka, że bogaci jesteśmy. W dach nad głową – zielony dach oszumiony lasem, w ciepłe od słońca cegły, które tworzą przestrzeń, w której żyjemy. Jesteśmy Kontynuuj czytanie