lubię…

  Lubię dbać o nasz dom. Trudno nawet opisać ile mi to daje poczucia sensu i sprawczości. Może czasem więcej – przyznam się bez bicia – niż dzieje się to w mojej pracy zawodowej, gdzie na efekty trzeba czekać latami, a w bardzo wielu przypadkach nigdy ich nie Kontynuuj czytanie

światło

  Napisanie świadectwa to częściowa spłata długu, jaki mamy u Boga. Zawsze wychodzę z założenia, że łaski, które nam daje ( zarówno te łatwe jak i te trudne, bo są i takie) są nie tylko dla nas. Są dla wielu innych ludzi. I jeśli zatrzymujemy wiedzę o nich Kontynuuj czytanie

przedsmak

  Po dniu pełnym biegania, pośpiechu, spraw nakładających się na siebie warstwowo, załatwień, rozmów, ustaleń, decyzji… Teraz ta chwila w sadzie. Siedzę już bez zawodowej pewności siebie i kompetencji, bez eleganckich spodni i bialego golfiku, bez torby pełnej szpargałów, notatek, scenariuszy, bez… Siedzę tu bez wielu rzeczy. W Kontynuuj czytanie

reżyser

  – Ja nie mogę wytrzymać jak Maciek tak patrzy na mnie pustym wzrokiem – skarży się Bartek, drugi alumn ze sceny święceń. Obaj stoją na przeciwko siebie, jeden ze stułą, drugi z rzymskim ornatem na wyciągniętych dłoniach, a pomiędzy nimi krzyżem leży młody Karol Wojtyła. Czyli Max:) Kontynuuj czytanie

majowy wieczór

  Słońce przesiewa się między rzęsami jak złote ziarno przesiewa się na sicie. Jest maj. Znowu maj. Jak co roku od ponad pół wieku. Każdy inny, każdy piękny, każdy pełen nadziei i snów nieprześnionych. I ten taki jest. Szmaragdowo-zielony, pachnący jak wonności Arabii, zaskakujący jak magik, który co Kontynuuj czytanie

wiersz

  rocznica dziś dokładnie mija okrągła rocznica tego samego dnia dziesięć lat temu   pewnie wydarzyło się wówczas wiele ważnych rzeczy które – choć zapomniane – warto przecież uczcić   miałam wtedy siedemnaście lat i – dajmy na to – że słońce jak dziś przygrzewało a ja (być Kontynuuj czytanie

🌱🌱🌱

*      *      * Życzę Wam, by wraz ze Zmartwychwstałym życie odnowiło się, w tych miejscach, w których umarliście. Byście powstali z tego, w co upadliście. Byście zostali uleczeni z chorób, które was gnębią. By Wasza siła odnowiła się, jeśli czujecie się bezsilni. By odrodziły Kontynuuj czytanie

wyzwoleńcy

Ta myśl, nagła, która spadła dziś na mnie przy mieleniu kawy, w chwili tak nieoczywistej, w zgrzytającym dźwięku mielonych ziaren, w akompaniamencie podskakującego na kuchence czajnika : Ja cię uwolnię, a ty Mnie uwielbisz. Ta myśl idzie za mną, gdy wynoszę z domu dwie filiżanki z kawą – Kontynuuj czytanie

stara notatka z koncertu

Ostatnio przeglądam stare zapiski, bruliony, listy… Znalazłam napisane na karteluszku to:     Koncert z okazji 80 urodzin Wojciecha Killara – Katowice Nusia i Domi zrywają stokrotki. Szeleszczą drzewa. Poza tym cisza jak zasiał, rozrzedzona skondensowaną muzyką z fortepianu. Krzesło skrzypiało? Nie słyszałam. – Killar jes ciężko chory Kontynuuj czytanie

ignis

  I oto ognisko płonie. Nazbierałam suchych gałązek, przyniosłam drewno, zapałki, trochę papieru, odgarnęłam suche liście z paleniska, sześć ziemniaków zagrzebałam na dnie. W pogotowiu czeka konewka z wodą, tak na wszelki wypadek. Siedzę i patrzę. Twarzą zwrócona ku zachodowi słońca. Za mną siedzi biała kotka Inka. Mruczy. Kontynuuj czytanie