* * * Życzę Wam, by wraz ze Zmartwychwstałym życie odnowiło się, w tych miejscach, w których umarliście. Byście powstali z tego, w co upadliście. Byście zostali uleczeni z chorób, które was gnębią. By Wasza siła odnowiła się, jeśli czujecie się bezsilni. By odrodziły Kontynuuj czytanie
wyzwoleńcy
Ta myśl, nagła, która spadła dziś na mnie przy mieleniu kawy, w chwili tak nieoczywistej, w zgrzytającym dźwięku mielonych ziaren, w akompaniamencie podskakującego na kuchence czajnika : Ja cię uwolnię, a ty Mnie uwielbisz. Ta myśl idzie za mną, gdy wynoszę z domu dwie filiżanki z kawą – Kontynuuj czytanie
stara notatka z koncertu
Ostatnio przeglądam stare zapiski, bruliony, listy… Znalazłam napisane na karteluszku to: Koncert z okazji 80 urodzin Wojciecha Killara – Katowice Nusia i Domi zrywają stokrotki. Szeleszczą drzewa. Poza tym cisza jak zasiał, rozrzedzona skondensowaną muzyką z fortepianu. Krzesło skrzypiało? Nie słyszałam. – Killar jes ciężko chory Kontynuuj czytanie
ignis
I oto ognisko płonie. Nazbierałam suchych gałązek, przyniosłam drewno, zapałki, trochę papieru, odgarnęłam suche liście z paleniska, sześć ziemniaków zagrzebałam na dnie. W pogotowiu czeka konewka z wodą, tak na wszelki wypadek. Siedzę i patrzę. Twarzą zwrócona ku zachodowi słońca. Za mną siedzi biała kotka Inka. Mruczy. Kontynuuj czytanie
sad
Jestem w środku naszego sadu. Przy starym sczernialym ognisku otoczonym jeszcze starszymi czerwonymi cegłami. „Gdyby tak przynieść zapałki i je podpalić – myślę – Są jeszcze suche gałązki, niespalone polana”. Tymczasem promienie późno – popołudniowego słońca głaszczą czerwone szorstkie policzki cegieł, ślizgają się po lśniących zwęglonych resztkach Kontynuuj czytanie
pranie
Siedzę na patio w ten niedzielny słoneczny poranek. Grzeję dłoń o kubek z kawą, otulona czerwonym szlafrokiem, bo ranek jest nieco rzeźki. Nade mną akurat koncert w wykonaniu Orkiestry Pól i Lasów, a przede mną wzdłuż podwórka faluje kolorowo wczorajsze pranie. I – o dziwo – moja Kontynuuj czytanie
cytat
(Współczesny człowiek) przypomina dziecko, które już na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem doskonale wie, co znajdzie pod choinką. Nie dopuszcza elementu niespodzianki. Zamyka się na dar. A nasz Bóg – najbardziej kreatywna osoba wszechświata – uwielbia nas zaskakiwać. Marcin Jakimowicz ” Pan Bóg? Uwielbiam! 44 dobre Kontynuuj czytanie
lekcje
Wdzięczności musimy się nauczyć dokładnie tak samo jak uczyliśmy się chodzenia czy pierwszych słów. Powoli, krok po kroku, sylaba po sylabie, od najprostszych rzeczy. Niektórzy z nas mieli łatwiej, wychowani w domach, rodzinach czy środowiskach, które uczyły dostrzegać i dziękować. Inni wzrastali w miejscach przesiąkniętych narzekaniami, biadaniem i Kontynuuj czytanie
acheiropoietos
Ojciec Jarosław wybijał żółtka, mył je na dłoni pod bieżącą wodą, a potem mieszał z białym wytrawnym winem… Brzmi jak początek dobrej powieści. Ale to nie powieść i żadna fikcja literacka. Tak się właśnie zaczęły najdziwniejsze rekolekcje w moim życiu. Wiedziałam oczywiście, że będzie msza i że Kontynuuj czytanie
arma
Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że w moim życiu nastanie taki dzień, gdy prawie o północy, siedząc już w łóżku będę rozmawiała z grupą specjalistów o Arma Christi, roześmiałabym się😁 A jednak. Życie jest obficie zaskakujące i to, co się filozofom nawet nie śniło, wydarza się i Kontynuuj czytanie

