Jestem w środku naszego sadu. Przy starym sczernialym ognisku otoczonym jeszcze starszymi czerwonymi cegłami. „Gdyby tak przynieść zapałki i je podpalić – myślę – Są jeszcze suche gałązki, niespalone polana”. Tymczasem promienie późno – popołudniowego słońca głaszczą czerwone szorstkie policzki cegieł, ślizgają się po lśniących zwęglonych resztkach Kontynuuj czytanie
pranie
Siedzę na patio w ten niedzielny słoneczny poranek. Grzeję dłoń o kubek z kawą, otulona czerwonym szlafrokiem, bo ranek jest nieco rzeźki. Nade mną akurat koncert w wykonaniu Orkiestry Pól i Lasów, a przede mną wzdłuż podwórka faluje kolorowo wczorajsze pranie. I – o dziwo – moja Kontynuuj czytanie
cytat
(Współczesny człowiek) przypomina dziecko, które już na dwa tygodnie przed Bożym Narodzeniem doskonale wie, co znajdzie pod choinką. Nie dopuszcza elementu niespodzianki. Zamyka się na dar. A nasz Bóg – najbardziej kreatywna osoba wszechświata – uwielbia nas zaskakiwać. Marcin Jakimowicz ” Pan Bóg? Uwielbiam! 44 dobre Kontynuuj czytanie
lekcje
Wdzięczności musimy się nauczyć dokładnie tak samo jak uczyliśmy się chodzenia czy pierwszych słów. Powoli, krok po kroku, sylaba po sylabie, od najprostszych rzeczy. Niektórzy z nas mieli łatwiej, wychowani w domach, rodzinach czy środowiskach, które uczyły dostrzegać i dziękować. Inni wzrastali w miejscach przesiąkniętych narzekaniami, biadaniem i Kontynuuj czytanie
acheiropoietos
Ojciec Jarosław wybijał żółtka, mył je na dłoni pod bieżącą wodą, a potem mieszał z białym wytrawnym winem… Brzmi jak początek dobrej powieści. Ale to nie powieść i żadna fikcja literacka. Tak się właśnie zaczęły najdziwniejsze rekolekcje w moim życiu. Wiedziałam oczywiście, że będzie msza i że Kontynuuj czytanie
arma
Gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że w moim życiu nastanie taki dzień, gdy prawie o północy, siedząc już w łóżku będę rozmawiała z grupą specjalistów o Arma Christi, roześmiałabym się😁 A jednak. Życie jest obficie zaskakujące i to, co się filozofom nawet nie śniło, wydarza się i Kontynuuj czytanie
odsłanianie kurtyny
Gdy jadę moim autkiem, mijam całe kolumnady drzew. Wszystkie o tej porze roku wyglądają tak samo. Pień, gałęzie, drobne gałązki, korony oparte o błękit, wiatr w nich szumiący… Tak mniej więcej. W zarysie. Ale już za parę tygodni wszystko się okaże. Bo każda wiosna obnaża prawdę o Kontynuuj czytanie
piórko na dłoni
Dziś usłyszymy twarde słowa, prawdę bez znieczuleń i okładów. ” Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz” Zaczyna się Wielki Post. Dla naszej rodziny bardzo często jest to czas dramatyczny, bo – oprócz rekolekcji parafialnych – otrzymujemy nasze własne rekolekcje i naszą własną drogę krzyżową do przebycia. Kontynuuj czytanie
sobota
Takie dni pełne dzieci w domu nie zdarzają się teraz często, więc gdy nadejdzie choć jeden, otulam się nimi i wsłuchuję w tętniącą rzekę głosów. Jest późne, ciemne już popołudnie i oto młodsze dziewczynki za ścianą spierają się który film wybrać na wieczorny seans, a potem – Kontynuuj czytanie
wypalanie
Wszystko zależy od tego jak mocno cegła została wypalona. Dużo zależy od tego przez jaki ogień przeszedłeś. Moi dziadowie robili ręcznie cegły potrzebne im do zbudowania domu. Sami wybierali glinę, sami lepili i ksztaltowali czerwone prostopadłościany, a potem je wypalali. Nie mieli pieca, więc robili to inaczej, Kontynuuj czytanie

