piękno

  Czy jest jakiś kres piękna? Jakaś forma nasycenia nim tak, że powiesz: już dość? Jakaś granica, poza którą nie będziesz zdolny wchłonąć go więcej? Moment, gdy twoje serce pęknie od nadmiaru? Można patrzeć i patrzeć, milczeć, zatapiać się w nim, chłonąć bez pamięci, nigdy nie mieć dosyć. Kontynuuj czytanie

biblijnie:)

– Dlaczego tu jest napisane: „Cudze chwalicie, swego nie znacie”? Lalcia ogląda butelkę z oranżadą. – No, żebyś nie kupowała obcej coca coli, tylko polską oranżadę – tłumaczy brat. – A ten cytat to nie z Biblii jest? 😁 Brzmi tak mądrze, że prawie biblijnie:)

pejzaż

Lubię iść na spacer z mężem. Lubię spacerować z moimi córkami, zbierać z nimi kwiaty, trajkotać, wzniecać stopami obloczki kurzu na wiejskiej drodze latem, lub wędrować przez skrzące białe pole z moim synem. Z każdym z nich jest inaczej, każdy spacer jest inny. Lubię też czasem powędrować sama. Kontynuuj czytanie

chwile

  Sypie śnieg. Pierwsze płatki są zwykle nieśmiałe, jakby nie znały drogi na ziemię. Wirują w powietrzu, zawracają, fruwają jak rój białych muszek, niepewne gdzie usiąść i czy wogóle. A potem – gdy nabierają wagi – zaczynają opadać falującym białym płaszczem, nie pytając już o kierunek. Świat powoli Kontynuuj czytanie

wianek

  Ostatnio piszę opowiadania. Pojawiają się same, nieoczekiwanie wyrastają mi w głowie i dotąd tam kiełkują, aż przebiją się przez wszystkie moje opory i niechęci i ostatecznie wylewają w postaci równych rządków literek pisanych w notatniku mojego telefonu. Tak, telefonu:) Bo ja już naprawdę rzadko piszę cokolwiek na Kontynuuj czytanie

prowadzeni

  2 luty – Święto Ofiarowania Pańskiego. Czego dziś możemy sobie życzyć z tej okazji? Chyba tego, co miał Symeon : byśmy natchnień Ducha nie lekceważyli. Byśmy Go słyszeli, usłuchali i poszli tam, gdzie nas prowadzi. A On nie działa wedlug schematów. Widać to w tych dwojgu, którzy Kontynuuj czytanie

spacer

  Dni są coraz dłuższe i gdy wracam do domu po pracy jest jeszcze naprawdę parę chwil, by wyjść do sadu i poszwędać się między drzewami, zasłuchać w ciszę, zapatrzeć w śliczne drobiazgi rozsiane wokół stóp. Jest jeszcze dużo czasu, by okryć się błękitem nieba, pogłaskać aksamitne futerko Kontynuuj czytanie

zaczarowany tydzień

  I oto znów jest czwartek, jutro piątek i… dzieci przyjeżdżają do domu:) Szykuję gary największe, najulubieńsze potrawy planuję, cieszę się na każdą sekundę nadchodzącego weekendu. Bo… gdy się dobrze poczaruje, tydzień w pracy trwa 5 dni, a weekend – sto lat. Godziny w pracy biegną jak rącze Kontynuuj czytanie

otwieranie oczu

  Nasze serca uczą się bardzo szybko wdzięczności i dostrzegania najmniejszego dobra i piękna, jakie daje nam Bóg. Najpierw widziasz tylko to, co wielkie, spektakularne i co przyciąga oczy, lecz z czasem dostrzegasz układ pióropusza trawy czesanego wiatrem, kropelkę deszczu lśniącą jak diament, uśmiech na dnie oczu drugiego Kontynuuj czytanie