Nasze serca uczą się bardzo szybko wdzięczności i dostrzegania najmniejszego dobra i piękna, jakie daje nam Bóg. Najpierw widziasz tylko to, co wielkie, spektakularne i co przyciąga oczy, lecz z czasem dostrzegasz układ pióropusza trawy czesanego wiatrem, kropelkę deszczu lśniącą jak diament, uśmiech na dnie oczu drugiego Kontynuuj czytanie
zaprzęg słów
Konie wróciły. Nawet nocą, gdy zgaśnie światło, podchodzą cicho i mokrymi chrapami dotykają mojej dłoni, podkładają łagodnie łby pod kantar, potrząsają grzywami, prosząc, by je zaprząc… Moje dobre, wierne słowa.
zmiana
Czasem wyraźnie czuję, że On coś kombinuje, że zaczyna się jakiś zakręt, szykuje jakaś zmiana. On powoli przestawia parametry i dane na komputerze, niezbyt gwałtownie, prawie niepostrzeżenie wprowadza nowe współrzędne w nawigacji pokładowej. Udaję, że tego nie widzę. Nie przeszkadzam Mu. Zastanawiam się tylko co się wydarzy Kontynuuj czytanie
zaopiekowana kruchość
Na początku tej historii zobaczyłam go chyba na wycieraczce. Naszej czerwonej wycieraczce w koty. Leżał przy drzwiach jakby nieco zaskoczony co on tu robi. Potem przewędrował – nie wiedzieć jak – bardziej w głąb domu. Po dywaniku w paski, prawie do salonu. Spryciarz:) Pewnego dnia znalazłam go Kontynuuj czytanie
niebieskie miejsce
Zastanawiam się czasem nad fenomenem tego miejsca. Ono tak przyciąga ludzi i tak szybko i od pierwszego wejrzenia się w nim zakochują. Każdy wyraża to nieco inaczej. Jedni mówią o pokoju, jaki tu czują; drudzy, że to miejce, gdzie naprawdę odpoczywają i ładują baterie, opowiadają o ciszy Kontynuuj czytanie
i nastała światłość…
Trzy lata temu mój lekarz oświadczył mi, że umrę w 2024 roku. Nie, nie dlatego, że wykrył u mnie poważną, śmiertelną chorobę, lecz dlatego, że – wbrew jego ostrzeżeniom – zaszczepiłam się podwójną dawką na covid:) – Pani wie, że pani umrze do 2024 roku, to jest Kontynuuj czytanie
nowe zakamarki książki, nowe rodziały siebie
Nie wiem czy też tak macie, że czujecie, że dana książka jest specjalnie przeznaczona na ten czas waszego życia. Ja tak mam. Wiele książek jest dla mnie ważnych, wiele z nich stoi na półkach w naszym domu, bo zawsze kupuję te, które do mnie przemówiły. Wiem, że Kontynuuj czytanie
Bóg z nami
– Przecież Jestem – powiedział mi ostatnio, gdy biegałam wokół spraw wielu, tracąc chwilami oddech i pewność czy dobiegnę do końca. „Przecież Jestem” – powiedział nagle, tak w połowie drogi między kuchnią a salonem, zwyczajnego dnia tygodnia, bez zapowiedzi, trąb cherubów i ognistych krzewów… I to wystarczyło. Kontynuuj czytanie
wieczór
Rok powoli dobiega końca. Ostatnie lampeczki na łańcuchu migoczą przed oczami. Jak zawsze właśnie te ostatnie są najbardziej błyszczące, niezapomniane i ciepłe. Siadamy przy naszym stole, który nagle – zdumiony sam sobą – stanął ubrany w koronkowy obrus na środku salonu. Rozmawiamy. Ktoś łapie nożyczki i podkrada Kontynuuj czytanie
dostęp:)
🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲🌲 Siedzimy na wigilii szkolnej. Śmiejemy się, rozmawiamy, przepisami wymieniamy świątecznymi. No i… jak zawsze, tam gdzie zbierze się choć dwie mamy, temat szybciutko, truchcikiem schodzi na nasze pociechy. Te małe, te większe i te zupełnie dorosłe. I oto nasza koleżanka, świeżo upieczona mama pierwszego studenta opowiada: ” Kontynuuj czytanie

