* * * Oczywiście zakładka z brzozami:) Niedawno minęło 10 lat od kiedy piszę „garniec pełen złota”, a WordPress uporczywie mi przypomina, że kończy się miejsce przewidziane na moje pisanie;) Coś się kończy, coś się zaczyna. Normalne życie. Zastanawiałam się czy jest jeszcze ktoś z czytających, kto pamięta Kontynuuj czytanie
obietnica
Mój mąż – w niedzielę przywieziony ze szpitala – już w poniedziałek rozbierał starą szopę na podwórku, we wtorek woził cegły, a dziś jak rączy jeleń poszedł w las i pole na cztery godziny. Mimo opadów śniegu z deszczem i pogody „pod psem”. Nikt, kto nie jest Kontynuuj czytanie
poranek Marii
Siedzę przed olbrzymimi przeszkolnymi drzwiami tarasu, z kubkiem kawy, z odłożonym odmówionym już różańcem, siedzę i czekam: ubrana w piękną sukienkę, uczesana, z wytuszowanymi rzęsami, kolczykami z perełek, jasne kosmyki włosów błąkają się po policzkach.Za szybą rześki zalany słońcem poranek, w donicy małe bratki odporne na chłody żarzą Kontynuuj czytanie
sms
sms od mojego męża za szpitala: Dobre wieści: wyciął jedną zmianę 8 mm. Pozostałe się cofnęły. Histopatologia po 4 tygodniach. W piątek wyjmie dreny a w niedzielę do domu. Krótka rozmowa. Konkretna. Miła 💮💮💮
znajomości
– Pani Rutko – w telefonie odzywa się ciepły głos Siostry Róży – Ja jestem w szpitalu na rehabilitacji trzeci tydzień, ale my się tu modlimy za pana Michała. Mamy takie szpitalne kółko różańcowe – śmieje się – I Siostry w domu się modlą też, cały czas pamiętamy Kontynuuj czytanie
uśmiechy na drodze krzyżowej
Ksawery z tym swoim uśmiechem wtacza się do domu obładowany pakunkami– Witaj Ruteczko. Zamknij za mną drzwi, bo nie mam rąk – rzuca, a ja daję mu całusa w policzek i łapię za klamkę żeby nie nawpuszczać do domu mroźnego mimo marca powietrza.– Tu masz gazetki, tu to Kontynuuj czytanie
ziarno
Jego Słowo znajduję wszędzie, rozypane wokół jak ziarno dla zgłodniałych ptaków, sycące, utrzymujące przy życiu.Gdy otworzę książkę, Biblię, natychmiast mnie karmi… Jak Go nie uwielbiać nawet na dnie ciemnej doliny?

