obietnica

  Mój mąż – w niedzielę przywieziony ze szpitala – już w poniedziałek rozbierał starą szopę na podwórku, we wtorek woził cegły, a dziś jak rączy jeleń poszedł w las i pole na cztery godziny. Mimo opadów śniegu z deszczem i pogody „pod psem”. Nikt, kto nie jest Kontynuuj czytanie

poranek Marii

Siedzę przed olbrzymimi przeszkolnymi drzwiami tarasu, z kubkiem kawy, z odłożonym odmówionym już różańcem, siedzę i czekam: ubrana w piękną sukienkę, uczesana, z wytuszowanymi rzęsami, kolczykami z perełek, jasne kosmyki włosów błąkają się po policzkach.Za szybą rześki zalany słońcem poranek, w donicy małe bratki odporne na chłody żarzą Kontynuuj czytanie

sms

sms od mojego męża za szpitala: Dobre wieści: wyciął jedną zmianę 8 mm. Pozostałe się cofnęły. Histopatologia po 4 tygodniach. W piątek wyjmie dreny a w niedzielę do domu. Krótka rozmowa. Konkretna. Miła   💮💮💮    

znajomości

– Pani Rutko – w telefonie odzywa się ciepły głos Siostry Róży – Ja jestem w szpitalu na rehabilitacji trzeci tydzień, ale my się tu modlimy za pana Michała. Mamy takie szpitalne kółko różańcowe – śmieje się – I Siostry w domu się modlą też, cały czas pamiętamy Kontynuuj czytanie

ziarno

Jego Słowo znajduję wszędzie, rozypane wokół jak ziarno dla zgłodniałych ptaków, sycące, utrzymujące przy życiu.Gdy otworzę książkę, Biblię, natychmiast mnie karmi… Jak Go nie uwielbiać nawet na dnie ciemnej doliny?