Palmowa Niedziela

Już dawno się nie odzywałam. Życie biegnie mi obecnie tak szybko, że budzę się w poniedziałek, a zasypiam w piątek i zaczyna się kolejny tydzień. Postanowiłam się jednak odezwać i wymuskać trochę czasu na to, co daje mi radość i równowagę, tak łatwo o tym zapomnieć! Dziś Niedziela Kontynuuj czytanie

Drugi Człowiek

Jak mija wam Adwent? 🙂 Dziś będziemy się zastanawiać nad drugim człowiekiem i naszym stosunkiem do niego. Do takich przemyśleń skłoniły mnie czytania z tego weekendu, które w głównej mierze skupiają się na Janie Chrzcicielu. Czytając je, zaczęłam się zastanawiać, że właśnie Jego postać i to, co się Kontynuuj czytanie

Pierwsza niedziela.

Już dawno się tu nie odzywałam. Trochę z rezygnacji, trochę z rozczarowania, trochę z niemocy… Chcę natomiast, aby ten rozpoczynający się Adwent był intensywnym czasem przemyśleń, spotkań z Bogiem i ludźmi (choćby takich on-line). Ten Adwent rozpoczyna się jednym z piękniejszych czytań z Księgi Izajasza. Wielokrotnie czytanym, przerabianym, Kontynuuj czytanie

Kim jestem?

(Łk 7, 36-50) Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem. A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że gości w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku i stanąwszy z tyłu u Jego Kontynuuj czytanie

To nie jest wybór.

Być może ten post Was zdziwi. Być może będzie moim końcem na tym blogu, być może wiele osób poczuje się dotkniętych i zbulwersowanych. Ale czasem milczeć się nie da i nie można. 10.09.20r. ukazał się artykuł o tytule „Lekcja oddychania” w Gościu Niedzielnym. Opis tego artykułu, skrót, który Kontynuuj czytanie

Rozpoznać, zobaczyć Go.

Dziś mam dla Was teksty z niedzieli, która już przeminęła. Z niedzieli 9 sierpnia, które kocham, uwielbiam przemadlać i rozważać. Dwa teksty, które nierozerwalnie się ze sobą łączą, a mówią, o tym, co w naszym życiu bardzo trudne. O tym jak rozpoznać, jak zobaczyć Jezusa. (1 Krl 19,9a.11-13a) Kontynuuj czytanie

„Dla MNIE to profanacja.”

Mazury to mój drugi dom. Gdy byłam dzieckiem, cieszyłam się na wyjazd do babci, na smak i zapach botwinki unoszący się w kuchni i w całym mieszkaniu. Na pierogi, naleśniki, świeżo złowione rybki i inne potrawy, które wychodziły spod babcinej ręki. Chodziliśmy na niedzielne msze do małego parafialnego Kontynuuj czytanie

Owocowanie.

W niedzielę (12.07) czytana była przypowieść, którą zawsze rozumiałam w jeden sposób. Pochodziłam i posiedziałam trochę z tym fragmentem – stąd takie opóźnienie. A gdyby tak podejść do sprawy ciutkę inaczej ? (Mt 13,1-23) Tego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Kontynuuj czytanie