żółty motyl

  – O, żółty motylek!!! – wykrzykuję. Wychodzimy właśnie w słoneczne popołudnie z niedzielnej mszy. Obok mnie moje dzieci, mąż, Andriej – przyjaciel z Ukrainy i jego troje dzieci. – Wiesz – mówię do Sofijki, najstarszej z trojga – że jeśli jako pierwszego na wiosnę zobaczysz żółtego motylka, Kontynuuj czytanie

Warto

Tak naprawdę  wszystko co mam i co mogę dać  to moje doświadczenie.  To moja droga do Boga , z Bogiem. Czy jest to wstanie  przekonać kogoś , że Bóg  istnieje? (Zwłaszcza teraz gdy na świecie, dzieje się , co dzieje) Nie wiem …. Możliwe, że nie…. Bo pewnie Kontynuuj czytanie

smak róży

Wczorajszy dzień… Musiałam ochłonąć, by Wam o nim napisać. Bo takie dni, gdy ręką dotykasz nieba, nie zdarzają się codziennie. I – gdy w końcu zrozumiesz co się stało – jesteś tak oszołomiony, że tracisz orientację czy żyjesz jeszcze tu, na ziemi, czy już poza nią. Dwa dni Kontynuuj czytanie

napomnienie

  Kucnęłam na placu sklepu ogrodniczego i wkładam do tekturowego pudełka małe doniczki w bratkami. Fioletowe, jasnożółte, z jasnym oczkiem pośrodku.– Te kwiatki wytrzymają mróz? – ktoś obok zadaje mi pytanie. Podnoszę oczy, ale prawie nie widzę pytającego, gdyż za jego głową lśni jasna lampa wiosennego słońca.– Tak Kontynuuj czytanie

orka

  Wybaczcie, że nie piszę długo. Wielki Post jak zawsze jest dla nas krzyżową drogą i są takie dni, gdy upadamy i potrzebujemy trochę czasu, by pozbierać się, wstać i iść dalej. Kiedy słyszę podczas drogi krzyżowej stacje pierwszego, drugiego i trzeciego upadku, to nie są to dla Kontynuuj czytanie

Rozmowa z Martą Przybyłą

Już jako nastolatka miewała pierwsze myśli samobójcze. Przez ponad 20 lat nie chodziła do kościoła. Była zwolenniczką aborcji, chciała podpisać akt apostazji i wystąpić z Kościoła. Otworzyła w swoim życiu różne furtki dla działania zła. Kiedyś została zaproszona przez znajomych do kościoła. Na adoracji, która była po Mszy Kontynuuj czytanie