Wdycham słodką woń kwitnących akacji, rozgrzewam się w promieniach słońca. Idę szybkim krokiem na badania w medycynie pracy. Tam zaskakuje mnie widok pojemników z mydłem przywiązanych sznurkiem do rur i kartka z napisem „Nie kradnij”. Najpierw wybucham śmiechem z powodu skojarzenia z kultowym filmem z epoki PRL-u. Podobieństwo Kontynuuj czytanie
Rozmowa
Po wyborze papieża Leona XIV poczułam ulgę. „Zło nie przeważy” – powtarzałam kilkakrotnie, bardzo powoli to wypowiedziane przez niego zdanie. Ujął mnie swoim uśmiechem, skromnością i słowami o pokoju, budowaniu mostów oraz nawiązaniem do poprzednika, papieża Franciszka. Słuchając go, poczułam się spokojna i bezpieczna. Nie miałam ochoty z Kontynuuj czytanie
Owczarnia
Modlimy się gorąco za nowego papieża: jego wybór, Boże błogosławieństwo dla niego i o jedność w Kościele, by była to jedna owczarnia, a nie zlepek różnych frakcji i odłamów. Wczoraj rozmawiałam z osobą, która przetrawiała wewnętrznie informacje o konfliktach wewnątrz Kościoła. Niby nic nowego, a jednak chodziła jak Kontynuuj czytanie
Jedność
Wczoraj tak się złożyło, że przez kilka godzin prowadziłam samochód. Dwie rzeczy zdominowały tę podróż: piękne widoki (bo droga prowadziła przez intensywną świeżą zieleń kwitnących drzew i krzewów) i moje myśli, krążące wokół małżeństwa (bo temat wciąż powraca, ostatnio w rozmowach z innymi). Dobra znajoma przygotowuje się do Kontynuuj czytanie
Życie i śmierć
„Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy, Choć poległ Wódz Życia, króluje dziś żywy”. W Wielkanoc radość zmartwychwstania zmieszała się z łzą. Zmarł papież Franciszek, a jutro zostanie pochowany. Powierzamy go Bogu, modląc się o spokój jego duszy, o życie wieczne dla niego. W naszym Kontynuuj czytanie
Któryś za nas cierpiał rany
Wielki Tydzień – wielkie tajemnice naszej wiary. Każdy dzień niesie inne treści. Najpierw uroczysty wjazd do Jerozolimy, potem odwiedziny w Betanii, uczta u przyjaciół i namaszczenie, następnie zapowiedź zdrady Judasza i zaparcia się Piotra, trzydzieści srebrników, Ostatnia Wieczerza, umycie nóg uczniom, modlitwa w Ogrójcu, pojmanie, sąd, męka i Kontynuuj czytanie
Bycie matką to ciągłe wybory
Przez ostatnie miesiące (od września w zasadzie) mało tu się pojawiały moje wpisy. Działo się tak, ponieważ od września zeszłego roku zaczęłam pracować jako wychowawca w świetlicy małej wiejskiej szkoły na Pomorzu. Dzieliłam przez ostatnie miesiące czas między domem i dziećmi (w tym najmłodsze skończyło właśnie 2 latka) Kontynuuj czytanie
Obdarowana
„Nie było im dane” – kwitujemy żartem wypowiedź znajomego. I nagle dociera do mnie, że rzeczywiście to, czego z utęsknieniem wyglądali prorocy, królowie, patriarchowie i cały naród wybrany – to jest dane nam. Tak bardzo jesteśmy obdarowani. Wielu z nich chciało zobaczyć choćby jeden dzień z życia Mesjasza Kontynuuj czytanie
Żółty
Jestem na opiece z córeczką, mam kiepskie noce, bo córcia budzi się i podaję jej leki, lulam. Przygotowuję się też do szkolenia, które niedługo zaczynam. Mąż z synem pomagają moim teściom w przeprowadzce, a moja serdeczna znajoma ma, również dzisiaj, poważną operację serca – modlę się za nią Kontynuuj czytanie
Zostań z nami
W weekend prowadziliśmy kurs ewangelizacyjny o Bożym słowie. Uczestnicy przyjechali z różnych stron, również bardzo odległych (wprawili nas w zdumienie: osiem godzin drogi w jedną stronę). Zmarzliśmy trochę, ale serca zostały w nas rozpalone:) Wokół kościoła, w którym odbywały się nasze rekolekcje, montowana była akurat scenografia. Niedługo odbędzie Kontynuuj czytanie

