Przez ostatnie miesiące (od września w zasadzie) mało tu się pojawiały moje wpisy. Działo się tak, ponieważ od września zeszłego roku zaczęłam pracować jako wychowawca w świetlicy małej wiejskiej szkoły na Pomorzu. Dzieliłam przez ostatnie miesiące czas między domem i dziećmi (w tym najmłodsze skończyło właśnie 2 latka) Kontynuuj czytanie
Obdarowana
„Nie było im dane” – kwitujemy żartem wypowiedź znajomego. I nagle dociera do mnie, że rzeczywiście to, czego z utęsknieniem wyglądali prorocy, królowie, patriarchowie i cały naród wybrany – to jest dane nam. Tak bardzo jesteśmy obdarowani. Wielu z nich chciało zobaczyć choćby jeden dzień z życia Mesjasza Kontynuuj czytanie
Żółty
Jestem na opiece z córeczką, mam kiepskie noce, bo córcia budzi się i podaję jej leki, lulam. Przygotowuję się też do szkolenia, które niedługo zaczynam. Mąż z synem pomagają moim teściom w przeprowadzce, a moja serdeczna znajoma ma, również dzisiaj, poważną operację serca – modlę się za nią Kontynuuj czytanie
Zostań z nami
W weekend prowadziliśmy kurs ewangelizacyjny o Bożym słowie. Uczestnicy przyjechali z różnych stron, również bardzo odległych (wprawili nas w zdumienie: osiem godzin drogi w jedną stronę). Zmarzliśmy trochę, ale serca zostały w nas rozpalone:) Wokół kościoła, w którym odbywały się nasze rekolekcje, montowana była akurat scenografia. Niedługo odbędzie Kontynuuj czytanie
Zwiastowanie
Wiosna przebija się przez szare chmury i ziąb. Jadąc dziś rano do pracy, zauważyłam po drodze pierwsze kwitnące drzewa i krzewy. Mimowolnie się uśmiechnęłam, patrząc na nie. Przez mroki grzechu i beznadziei pewnego dnia przebił się promień łaski. Codziennie przechodzę obok obrazu w taki właśnie sposób ukazującego moment Kontynuuj czytanie
Święty Józef
Tym, co mnie urzeka u Świętego Józefa, jest jego wrażliwość na Boże prowadzenie. Natchnienia, jakie otrzymuje on od Boga, okazują się kluczowe w życiu Świętej Rodziny. Najpierw, przychodząca we śnie, wizja tego, że Dzieciątko Jezus ma być przez Józefa przyjęte jak swoje, że nie ma się on też Kontynuuj czytanie
Żarty żartami
„Zapustne śmiechy na stronę, cierniową wijmy koronę” – przyznam, że nie do końca rozumiałam słowa tej wielkopostnej pieśni, kiedy ją po raz pierwszy usłyszałam. Nie rozumiałam również zwyczaju (w Hiszpanii, a być może kultywowanego też u jej sąsiadów), polegającego na zakazie uśmiechania się w Wielki Piątek. W moim Kontynuuj czytanie
Rozkwitaj
Piękne życzenia, jakie otrzymałam z okazji Dnia Kobiet, skłoniły mnie do refleksji. Szczególnie jedne z nich bardzo mnie poruszyły – były o rozkwitaniu. Przypomniały mi słowa z Księgi proroka Ezechiela: „Żyj, rośnij!”. Poruszający obraz porzuconego niemowlęcia, do którego Bóg kieruje te słowa jest oczywiście tylko symbolicznym przedstawieniem historii Kontynuuj czytanie
Wielki Post
Wczoraj byli u nas goście, delektowaliśmy się domowymi karnawałowymi pysznościami, tydzień temu nasze dzieci były na balu karnawałowym, a dzisiaj już ostatnia niedziela karnawału – już w środę zaczyna się Wielki Post. Jak dobrze, że wszystko ma swoje miejsce w tym rytmie naszej codzienności. Jest czas na zabawę Kontynuuj czytanie
Zima
„Jest zima, musi być zimno” – wita mnie zaraz po wejściu do pracy jeden z zakonników. Chwilę żartujemy, idąc po schodach, i jestem już w redakcji. Nasz dział mieści się w domu zakonnym. Dzięki temu mogę na co dzień, z pewnej odległości, zaobserwować, jak wygląda życie w zgromadzeniu. Kontynuuj czytanie

