Niedawno rozmawiałam ze starszą siostrą zakonną. Opowiedziała mi niezwykłą historię. Pewnego dnia zauważyła, że ktoś położył zabytkowy krzyż na podmurówce ich zakonnego płotu. Wyszła z budynku i wniosła go do środka. Krzyż był bogato zdobiony, średniej wielkości. Oparła go o framugę okna z zamiarem wydania komuś. Nie wiedziała Kontynuuj czytanie
Woda święcona między wiarą a mikrobiologią
Woda święcona jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli w tradycji chrześcijańskiej. Zanurzenie palców i znak krzyża przy wejściu do kościoła to gest prosty, powtarzalny i dla wielu niemal automatyczny. Dla jednych ma znaczenie wyłącznie religijne, dla innych jest także elementem kultury i tradycji. Rzadziej zadaje się pytanie, które Kontynuuj czytanie
„Co to jest prawda?”
Spacer Niebo nad Rzymem miało kolor soczystego błękitu. Trzymaliśmy się słonecznych stron ulicy, aby nie doskwierał nam lutowy chłód. Spacer był dość długi. Zaczęliśmy od Bazyliki św. Jana na Lateranie. Przeszliśmy uliczkami do św. Klemensa, gdzie można uczcić relikwie Cyryla i Metodego (moich drogich patronów). Następnie obeszliśmy koloseum Kontynuuj czytanie
W Jego imię
Już tylko kilka dni dzieli nas od Wielkiego Postu. Odwilż z mrozem mocują się – raz jedno wygrywa, raz drugie. Dzisiaj rano królowała u nas mgła. To jeszcze nie jest przedwiośnie (chyba już na dobre odeszła w zapomnienie ta pora), ale wiele osób, z którymi rozmawiam, bardzo wyczekuje Kontynuuj czytanie
Wielki Post
Po co nam ten dłuuugi POST? Przed nami czterdzieści dni drogi. Wędrownie, które umacnia, pogłębia, oczyszcza i uszlachetnia. Stąd wypływa wskazanie Kościoła, by był to czas wyrzeczeń, modlitwy i wielkoduszności. Jest to dla nas okazja, by odzyskać wolność serca, umocnić relację z Bogiem, odnowić miłość z Nim Kontynuuj czytanie
Kościół poraniony
Przez ostatnie dni dużo słyszę o ludzkich kryzysach relacji z Kościołem. Ktoś nie potrafi praktykować nabożeństw i modlitw, zniechęcił się do Mszy i zastanawia, czy jest sens „się zmuszać”; inna od jakiegoś czasu wierzy „poza Kościołem”, a Biblia to jej „ulubiona książka”; jeszcze inna została skrzywdzona przez kler Kontynuuj czytanie
Wy jesteście światłością…
Był w moim życiu czas, kiedy po raz pierwszy bardzo mocno doświadczyłam obecności Pana Boga, światła, które wszystko uczyniło nowe. Zaczęłam patrzeć na świat innymi niż dotąd oczami. Wielu rzeczy nie potrafiłam wtedy wyrazić i nazwać. Zdawało mi się, jakby świat, moja codzienność były dotąd przede mną zakryte, Kontynuuj czytanie
Sześć – siedem
Jadę do pracy. Jest ciemno, mroźno, droga zasypana śniegiem. Sygnał dźwiękowy i pojawiąjące się co chwilę na wyświetlaczu komunikaty („Jedź środkiem pasa”, „Przejmij prowadzenie”) nie działają na mnie zachęcająco, ujmę to tak delikatnie. Sznur samochodów porusza się w ślimaczym tempie, nie wiadomo, gdzie jest jaki pas, a co Kontynuuj czytanie
Dziękuję
Jadę do pracy i myślę o tym, jak wiele mam powodów do wdzięczności. Nie chcę, by codzienne troski przysłoniły mi radość, jaką przeżywam w związku z moją rodziną, przyjaciółmi, wspólnotą, pracą. Widzę tyle dobra wokół. Chcę się tym ucieszyć. Kiedy byłam mała, wydawało mi się, że jeśli coś Kontynuuj czytanie
Stulone pąki
Za nami urodzinowy weekend: świętowałam najpierw w pracy, potem z przyjaciółmi i znajomymi, a następnie pojechaliśmy do moich rodziców, by z nimi również uczcić tę okrągłą rocznicę. Bardzo się cieszę z tego czasu: z momentów wzruszeń, niespodzianek, z miłych zaskoczeń i pięknych życzeń. To wszystko zachowuję w mojej Kontynuuj czytanie

