Czytam List do Rzymian. To nasza wspólna forma ćwiczeń duchowych we wspólnocie. Otrzymaliśmy zeszyty z motywem serca na okładce, a wewnątrz z zadaniami i miejscem na notatki. Rozważamy, kawałek po kawałku, niewielkie fragmenty tego świętego tekstu. Jesienią inną księgą się zajmowaliśmy, teraz przyszedł czas na opowieść o wierze Kontynuuj czytanie
Walka postu z karnawałem
Zastanawiało mnie, gdy byłam dzieckiem, jak to jest, że przez cały Wielki Post śpiewamy smutne pieśni, odmawiamy sobie słodyczy, kazania są jeszcze bardziej niż zazwyczaj „krzyczące” (wtedy w dobrym tonie było podnosić głos podczas głoszenia homilii), a potem – z dnia na dzień – wszystko się zmienia: mamy Kontynuuj czytanie
Słowo
Klękamy razem. Najmłodsza pociecha próbuje płynnie czytać fragment psalmu. Starszy brat podchodzi, by ją dyskretnie w tym wspierać. Słowo ma moc. Boże Słowo tym bardziej. Czy odczytywane przez małą dziewczynkę, czy przez starszego, konsekrowanego mężczyznę – to jest to samo Słowo, Odwieczne Słowo Ojca. Czy jest głoszone przez Kontynuuj czytanie
Nie zdejmę
W ferie odwiedziliśmy dobrą znajomą. W jej domu zwrócił moją uwagę nietypowy krzyż, zawieszony nad wejściowymi drzwiami. Zrobiłam od razu (za jej pozwoleniem) jego zdjęcie i przesłałam znajomym, którzy mają trochę podobny w swoim domu. Mówię na takie krzyże „zmartwychwstałe”, choć z teologicznego i językowego punktu widzenia nie Kontynuuj czytanie
Zazieleni się
Jadę do moich rodziców. Jest jasny, pogodny dzień, zielenią się pola i łąki. Drzewa iglaste po obu stronach drogi również nie dają się prześcignąć w „zieloności”. Jednak pozostała część drogi jest nadal szarobrunatna, jak to zwykle bywa o tej porze roku. Rozkoszuję się błogą ciszą i widokami za Kontynuuj czytanie
Genezaret
Nie bójmy się niczym Genezarejczycy poświęcić stada świń naszych słabości i upadków dla miłości Chrystusa.
Inaczej
Niedługo zaczynają się u nas ferie. Dla mnie nie oznacza to jakiejś wielkiej zmiany – w pracy nie mamy przerwy ani urlopu. Za to dzieci na pewno odetchną. Jadę z nimi na weekend do znajomej – już nie mogą się doczekać, zwłaszcza że wybieramy się tam pociągiem. Dla Kontynuuj czytanie
Różni, ale równi
Wczoraj rano byłam świadkiem rozmowy moich dwóch najstarszych synów. Jeden próbował za wszelką cenę zmienić charakter drugiego (drugi natomiast pierwszego nie, o tyle dobrze!). Wyjaśniłam pierwszemu, że to niewiele da, gdy będzie się na drugiego tak złościł, próbując go upodobnić do siebie. Obaj są dobrzy i wartościowi, ale Kontynuuj czytanie
Widzieć
Feeria barw mnie zachwyca. Jadąc do pracy, otwieram oczy coraz szerzej i to nie dlatego, że jestem niewyspana i powieki same mi się zamykają – patrzę właśnie na rozgrywający się na niebie spektakl. Czerń i granat przeszyte intensywną czerwienią, fioletem i delikatnym różem. Mam wrażenie, jakby starły się Kontynuuj czytanie
Nowy rok życia
Paraliż komunikacyjny. Dwie i pół godziny wracam do domu z pracy. Śnieżyca, lód na obwodnicy, korek na wiele kilometrów, tir tarasujący zjazd i jakiś czujnik w samochodzie, który ma awarię i cały czas piszczy. W naszych stronach mówi się, że można od tego dostać na głowę, czyli oszaleć Kontynuuj czytanie

