Co roku zachwyca mnie budzącą się do życia przyroda. Przypomina mi o tym, że ani śmierć, ani przemoc, ani mrok nie mają ostatniego słowa. Bywają dni, kiedy nie mam sił i kiedy chciałabym zamknąć oczy i obudzić się dopiero, gdy skończy się jakiś trudny etap mojej drogi. Jednak Kontynuuj czytanie
Większy
To, co się dzieje wokół, wielu z nas wytrąca z równowagi. Owszem, trzeba żyć, jak mawia nasz dobry znajomy, ale z drugiej strony – nie można też udawać, że nic się nie stało (bo przecież się stało!). Rozmiar cierpienia, jakie widzimy i z jakim się stykamy może przytłaczać, Kontynuuj czytanie
Już są
Dzwoni telefon. „Do trzech razy sztuka”, myślę sobie, mając w pamięci dwie rodziny, którym zadeklarowaliśmy się udzielić schronienia, a które ostatecznie do nas nie dotarły, a także wyczekiwanie naszych dzieci na ich przyjazd (i nasze, dorosłych, wyczekiwanie również). To jest wojna, a nie wycieczka czy wczasy, więc rozumiem Kontynuuj czytanie
Wybór
Błogosławieństwo, a nie przekleństwo. Życie, a nie śmierć. Ten wybór jest stale przede mną. Tym samym językiem błogosławię, tym samym – mówię słowa, które ranią. Tego samego dnia jestem w sytuacji, w której mam wrażenie, że jestem u kresu sił, by za chwilę odkryć nowe jej pokłady. Szukanie Kontynuuj czytanie
Policzyć
Budzę się rano i czytam biblijny tekst zachęcający do uwielbienia Boga w Jego cudach i zawartą w tym fragmencie sugestię, że nigdy nie skończę tego wielbienia: „Chwaląc Pana, wywyższając Go, nie ustawajcie, bo i tak nie dojdziecie do końca” (Syr 43, 30b). Chwilę później słucham utworu o milionie Kontynuuj czytanie
Zaświeć
Z samego rana otrzymuję przypomnienie od jednej z osób z naszej grupy dzielenia (utworzonej w ramach kursu CHARIS) o dzisiejszej modlitwie o pokój, do której wzywa papież. Tak, to dziś. Nie tylko za naszych sąsiadów zza wschodniej granicy (choć za nich przede wszystkim!), ale także za cały kontynent, Kontynuuj czytanie
Budzi się
„A nadzieja zawieść nie może…”, przypominam sobie raz po raz ten biblijny fragment i cieszę się bardzo z tego, co już teraz widzę. O ile bardziej ucieszę się, gdy w końcu zobaczę to, co na razie jest zakryte przede mną! Zwalniam tempo, zbieram siły, chwytam dobrą książkę, zaparzam Kontynuuj czytanie
Więcej
Składając sobie noworoczne życzenia we wspólnocie używaliśmy tego słowa niemal w każdym zdaniu. Nasz apetyt, nasze wewnętrzne pragnienie wzrosło od ostatniego czasu. Nic więc dziwnego, że i w modlitwie, i w rozmowach pojawiło się to dążenie. Ono jest naturalne. Gdy obserwuję moje nastoletnie dzieci widzę, że i u Kontynuuj czytanie
Imię
Słucham utworu zatytułowanego „Jireh”, a dokładnie jego wersji koncertowej, przesłanej mi przez bliską osobę. Wsłuchuję się w słowa. Tak, Bóg ratuje i zaopatruje. W sposób wystarczający, a nawet „przeobfity”, czyli ponad to, co niezbędne do życia. Ten utwór to piękne wyznanie wiary w Bożą Opatrzność i Bożą obecność Kontynuuj czytanie
Ważne
Śnieg skrzy się w słońcu. Nie pamiętam, kiedy ostatnio było tak zimno. Osiedlowe drogi są zupełnie białe, a nad wejściem do naszego domu zwisają imponujące sople lodu. Dwójka starszych synów zostaje z dwójką młodszych dzieci, a my z siedmiolatkiem jedziemy, by odnowić nasze przyrzeczenia małżeńskie. Ujmuje nas nieoczywistość Kontynuuj czytanie

