Pewnego dnia wreszcie się dowiadujesz Co musisz zrobić i zaczynasz Pomimo, że wszystkie głosy wokół Ciebie Ciągle wykrzykują złe rady. Pomimo, że cały dom zaczął drżeć I ciągle czujesz kulę przyczepioną do Twojej kostki. „Napraw moje życie” Krzyczą te głosy Ale Ty wyruszasz. Wiesz co musisz zrobić Mimo, Kontynuuj czytanie
Nikłe światło
Ostatnio towarzyszy mi obraz smugi światła przecinającej gęste ciemności. Nie wiem, czy to za sprawą tego, że kiedy jadę do pracy, jest jeszcze ciemno, a kiedy z niej wychodzę, już zapada zmrok. A może dlatego, że wieczorami w domu zapalam na kuchennym stole lampion. Jeszcze nie ten roratni, Kontynuuj czytanie
492. Dobra Droga: nauczmy się cierpliwości
Dziś Święto Ofiarowania Pańskiego. Matki Boskiej Gromnicznej. Na kartach Pisma Świętego spotykamy dziś sędziwego Symeona i prorokini Annę, którzy murach Świątyni oczekują na obiecanego Zbawiciela. Spróbujmy wejść w ich skórę. Pewnie są to osoby bardzo pobożne i oddane Bogu. Ufają mu, i wiele czasu spędzają na modlitwie. Bóg Kontynuuj czytanie
Jest na pewno
Przechodzę obok tego miejsca dwa razy dziennie: w drodze do pracy i wracając z niej. Szczebiot ptaków i bogactwo kolorów ogrodu sprawia, że za każdym razem zatrzymuję się tam na krótką chociaż chwilę. Ten zakątek przypomina mi, że jest inna rzeczywistość: obok trosk, zmęczenia, różnego rodzaju wyzwań i Kontynuuj czytanie
Ziarno
„Pani, puste w środku! Ni ma nic” – lamentuje jeden z rolników, z którym rozmawiam, odbierając córkę z przedszkola. Zastanawiam się, jak może wyglądać taki kłos bez ziaren w środku i wzdragam się na samą myśl mimowolnie. Susza, gradobicie, modlitwa deszcz i o to, by zbiory w tym Kontynuuj czytanie
Plan
Od pewnego czasu obserwuję, że wszystko układa się zgodnie z planem, ale… nie moim 😉 Nie jestem z tego powodu niezadowolona, po prostu jestem czasem trochę zaskoczona – zazwyczaj jednak bardzo mile. Modliłam się, by Jezus przejął panowanie nad moim życiem, by – po wielu latach od ogłoszenia Kontynuuj czytanie
Dodatkowo
Przed naszym domem, między płytkami pozbruku, wyrosły kwiaty. Nie sialiśmy ich. To filetowe bratki. Wysłałam ich zdjęcie mojej przyjaciółce – była pod wrażeniem zwycięstwa przyrody nad betonem. Pomyślałam, że to symboliczny obraz tego, że dobro, piękno i to, co szlachetne i jednocześnie delikatne, jest silniejsze niż przemoc, barbarzyństwo, Kontynuuj czytanie
Czuły
Dzisiaj rano – nie wiedzieć czemu – gdy przygotowywałam śniadanie dla naszej siedmioosobowej rodziny, przypomniało mi się świadectwo pewnego ewangelizatora, autora poczytnych książek. Wspominał o tym, że gdy jego syn był małym dzieckiem, zdarzało mu się siedzieć na brzegu piaskownicy na placu zabaw i modlić się o to, Kontynuuj czytanie
W drodze
Nawet w deszczowe dni jesienne drzewa wyglądają pięknie… Przyglądam się im, pokonując moją codzienną trasę – bardzo malowniczą – wśród pól, łąk i lasów. Ostatnio do klimatycznych widoków dołączył jeszcze jeden element – mgła. Tajemnicza i intrygująca. Ciągle jestem w drodze. Nie tylko dosłownie, ale także w tym Kontynuuj czytanie
Oddalił się do Efraim…
Tekst pierwotnie ukazał się na poprzedniej domenie bloga 14.04.2019., tu z małymi modyfikacjami Zaczyna się Wielki Tydzień… Jezus wchodzi triumfalnie do Jerozolimy. Podejmuje się najważniejszego zadania swojego życia. Ale wcześniej… O tym, co było zanim to uczynił, sporo mówiły nam Ewangelie ostatniego tygodnia. Na przykład dzisiejsza, której fragment Kontynuuj czytanie

