Wolność

Siedzę w kawiarni i powolutku sączę z dużego kubka rozgrzewający napój, co jakiś czas dodając do niego równie gorące maliny. Dzieci podbiegają do mnie od czasu do czasu, by chwycić kęs puszystego sernika, szarlotki z lodami lub gofra z bitą śmietaną i owocami. Znikają następnie w sali obok, Kontynuuj czytanie

Większy

To, co się dzieje wokół, wielu z nas wytrąca z równowagi. Owszem, trzeba żyć, jak mawia nasz dobry znajomy, ale z drugiej strony – nie można też udawać, że nic się nie stało (bo przecież się stało!). Rozmiar cierpienia, jakie widzimy i z jakim się stykamy może przytłaczać, Kontynuuj czytanie

Niebiesko-żółty

To wszystko dzieje się tak szybko… Pakuję kolejne produkty, za chwilę zawiozę je na miejsce zbiórki. Córeczka oddaje swój koc, syn – „zachomikowane” ulubione przysmaki. Nie ma czasu na sentymenty – to co jest najpotrzebniejsze trzeba jak najszybciej przekazać tym, którzy  ucierpieli na skutek wojny. Dowiadujemy się, że Kontynuuj czytanie

Modlitwa naszego wieku

Trudno pozbierać myśli, ogarnąć uczucia, zorientować się w tym, co się właśnie dzieje. Sceny jak z filmów, które niektórzy z nas lubią oglądać w wolnym czasie stały się tak bliską nam rzeczywistością. Kobiety w ciąży i inne kobiety, dzieci, całe rodziny zmuszone są uciekać z domu. Może nowego, Kontynuuj czytanie

Zaświeć

Z samego rana otrzymuję przypomnienie od jednej z osób z naszej grupy dzielenia (utworzonej w ramach kursu CHARIS) o dzisiejszej modlitwie o pokój, do której wzywa papież. Tak, to dziś. Nie tylko za naszych sąsiadów zza wschodniej granicy (choć za nich przede wszystkim!), ale także za cały kontynent, Kontynuuj czytanie

Nadzieja na spotkanie w zaświatach

Późny wieczór. Dzwoni telefon. Nieznany numer. „Z Pani mężem jest gorzej. Trudno powiedzieć jak się rozwinie sytuacja, ale jeśli Pani chce, można przyjechać.”- usłyszałam. Do szpitala zawiózł mnie wujek. Kiedy weszłam do szpitalnej sali na oddziale onkologicznym, zobaczyłam, że współlokatora MNM, którego jeszcze tego dnia widziałam, nie ma. Kontynuuj czytanie

Wszystkie swoje troski…

…oddajmy Mu- usłyszałam na początku dzisiejszej Eucharystii. Poszłam do kościoła z sercem niosącym ciężary dzisiejszego dni. Doradzałam jak używać koncentrator tlenu, bo mama cioci z COVID-owymi dusznościami w domu. Rozmawiałam o raku pewnej osoby, który jeśli pozwoli na przeżycie najbliższych świąt to trzeba będzie to traktować w kategorii Kontynuuj czytanie