On umarł ale ja żyję… chcę żyć.

Kiedy miałem jedenaście lat, zmarł mój tata. Umarł w nocy, kiedy wszyscy spaliśmy. Rano, kiedy usłyszałem krzyk mamy chcącej obudzić tatę, podniosłem się z łóżka i zobaczyłem jego twarz, całkiem siną. Nie reagował. Krzyki usłyszał sąsiad, przybiegł i próbował robić mu masaż serca. Początkowo nie płakałem, nie krzyczałem, Kontynuuj czytanie

Kocham

 Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: „Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe” [… ]Jeszcze inny rzekł: „Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść”. Łk 14, 17. 20 Wydaje mi się, że jest to jedno z najcięższych możliwych starć w naszym życiu. Po jednej stronie Kontynuuj czytanie