Paraliż komunikacyjny. Dwie i pół godziny wracam do domu z pracy. Śnieżyca, lód na obwodnicy, korek na wiele kilometrów, tir tarasujący zjazd i jakiś czujnik w samochodzie, który ma awarię i cały czas piszczy. W naszych stronach mówi się, że można od tego dostać na głowę, czyli oszaleć Kontynuuj czytanie
Rozmowa
Czeka nas rozmowa z nowym dyrektorem. Idzie od pokoju do pokoju, wchodzi do każdego na chwilę, zadaje pytania. Kolega z końca korytarza wygląda jakby był w stroju galowym, ale to nie egzamin, nie mamy przecież podanej listy pytań ani zagadnień do nauczenia się. Życie jest egzaminem, złożonym z Kontynuuj czytanie
Razem
Wracamy z pięćdziesięciolecia ślubu moich teściów. Tańczyliśmy, rozmawialiśmy, śpiewaliśmy i cieszyliśmy się, świętując tę piękną rocznicę. Ale najpierw – dziękowaliśmy za nich Bogu. Czekaliśmy w ławkach, aż podejdą do ołtarza, nikt nie ruszył się z miejsca. I wtedy mój mąż, szafarz, poproszony przez głównego celebransa, podszedł do nich Kontynuuj czytanie
Skosztujcie i zobaczcie!
Jestem na „dziecięcej” pasterce. W naszej parafii jest ona odprawiana dużo wcześniej niż „dorosła”. Wokół żłóbka zgromadziły się maleńkie i ciut starsze dzieci. Ksiądz pyta je, dlaczego Pan Jezus nie przyszedł jako wielki, potężny rycerz tylko jako bezbronne niemowlę. Chłopczyk z pierwszego rzędu odpowiada do mikrofonu: „Żeby nie Kontynuuj czytanie
Światłość świata
Znajoma napisała mi, że dzieciątko, które miało się nie narodzić, jest już na świecie, a niedługo będzie poddane skomplikowanej operacji, mającej przywrócić mu szansę na przeżycie. Wiele modlitw, wiele rozmów i wiele emocji… To kolejny maluszek „wymodlony”. Od innych znajomych otrzymuję regularnie zdjęcia „wymodlonej” córeczki, od innych – Kontynuuj czytanie
Adwent – czuwanie
Wracam z córeczką ze spotkania klasowego. Wieziemy blachę od ciasta, które razem piekłyśmy, i prezenty, które córa dostała. Myślę z wdzięcznością o jej szkole. Przedstawienie, które przed chwilą obejrzałyśmy, mówiło wprost o Jezusie, o darach Jemu składanych, o tym, co jest ofiarowane z serca. Dla jasności: to jest Kontynuuj czytanie
Adwent – Odwieczne Słowo
Wróciliśmy już w niedzielne popołudnie, ale myślami jestem jeszcze nadal tam, na rekolekcjach. Choć oficjalnie jest to kurs biblijny, to jednak dla mnie (i pozostałych osób, jak przypuszczam), były to wyjątkowe rekolekcje adwentowe. Uwielbienie, śpiew, modlitwa, adoracją, Msza święta, głoszenia, świadectwa, rozmowy – to wszystko we mnie jeszcze Kontynuuj czytanie
Adwent – przygotowanie
Opieram się o ścianę, by się nie przewrócić. Robi mi się słabo, gdy słyszę wiadomość o tym, że zmarł nasz dyrektor… To niemożliwe, chciałoby się zawołać. Przecież miał do nas wrócić na dniach! Lekarze orzekli, że chemia pomogła, a on sam był w doskonałym nastroju… Wieczny odpoczynek racz Kontynuuj czytanie
Adwent – czas spotkania z Bogiem i z drugim człowiekiem
Córeczka (siedmioletnia), zachęciła mnie dziś, bym napisała list do Świętego Mikołaja. Zawahałam się – myślałam raczej o tym, czego mi na co dzień brakuje (na przykład chwili odpoczynku). Ala córa stwierdziła, że to nie ma być „korcent”, tylko prezent. Gdy zapytałam, o jaki „korcent” chodzi, wyjaśniła, że o Kontynuuj czytanie
Zaskoczenie
Zadzwonił telefon. Nie spodziewałam się takiej propozycji. Tak, cuda się zdarzają, to prawda, ale tak bez ostrzeżenia? Gotowałam właśnie obiad i piekłam szarlotkę. To było jak grom z jasnego nieba. Musiałam głęboko odetchnąć i przez chwilę poczekać aż dojdę do siebie. Niedawno byłam (zaproszona przez liderów) w zaprzyjaźnionej Kontynuuj czytanie

