„Kocham Cię za wszystkich!”

„Kocham Cię za wszystkich!” — powtarza mi często moja bliska przyjaciółka. Za tych wszystkich, którzy zranili, skrzywdzili, odwrócili się ode mnie. Za mamę, która porzuciła mnie na śmierć głodową. Za przybraną matkę, która odwróciła się ode mnie, gdy wstąpiłam do klasztoru. Za wszystkich, którzy mnie skrzywdzą w przyszłości. Kontynuuj czytanie

Jak to jest – być „prawidłowym chrześcijaninem” dzisiaj?

Jak to jest – być „prawidłowym chrześcijaninem” dzisiaj? Co to znaczy – być „w porządku”? No cóż. Spróbuję podjąć temat ułożoności. Powiem prosto z mostu: nie trawię żadnego rodzaju „prawidłowości” i wszystkich jej koleżanek. „Właściwy katolik”, „dobra matka”, „ułożona zakonnica”… Fuj, fuj, fuj! Jestem za tym by być Kontynuuj czytanie