Jezu, narodziłeś się. Za kilka dni, będziemy to wspominać. Stało się to ponad dwa tysiące lat temu. Dzieje się to w każdej chwili, bo Ty Jesteś. A ja nadal tego nie pojmuję. Nie ogarniam dlaczego tak, dlaczego tam, dlaczego tak pod górkę. Z zimnem, bólem, wrogością w tle. Kontynuuj czytanie
PRZYJĄĆ z Maryją / [#3] Przyjąć drugiego
Przyjąć Boga. Przyjąć siebie. Przyjąć drugiego. „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego” (Mk 12, 31). Najpierw siebie, potem bliźniego. Sam wiesz, jakiego bliźniego najtrudniej Ci przyjąć. Rodzica, który okazuje się, że myśli inaczej niż Ty. Może podjął złe wg Ciebie lub złe obiektywnie decyzje? Brata/siostrę, z którym/z Kontynuuj czytanie
PRZYJĄĆ z Maryją / [#2] Przyjąć siebie
Przyjąć Boga w całokształcie to zadanie na całe życie. Nie wiem co trudniejsze. Przyjąć Jego czy siebie? Myślę, że bez przyjęcia Boga nie da się przyjąć siebie samego. I na odwrót. Bez pokochania siebie (bo na tym polega przyjęcie), miłość do Boga kuleje. Mam z tym duży problem, Kontynuuj czytanie
PRZYJĄĆ z Maryją / [#1] Przyjąć Boga
Zaczynamy Adwent. Start. I pierwsze słowa, które do nas docierają w czytaniach: „Tyś, Panie, naszym Ojcem, „Odkupiciel nasz” to Twoje imię odwieczne” (Iz 63, 16b). Bóg w całokształcie. Nienarodzony Jezus jadący w brzuchu Swojej Mamy na osiołku. Malutki Jezus urodzony w niezbyt przyjemnych i miłych okolicznościach zewnętrznych. Ojciec Kontynuuj czytanie
Jest akcja! BAM-BOO Adwent pod hasłem: „PRZYJĄĆ z Maryją”
Leci nam ostatni tydzień roku liturgicznego. W najbliższą niedzielę rozpoczynamy OD NOWA. Oby to było dla nas prawdziwe od nowa i zarazem odnowa. Startujemy Adwentem. Dawno nie było mnie tu z żadną akcją. Taki był czas. Czas radzenia sobie z tym, co trudne, bolesne, przerażające, tęskniące… Ten czas Kontynuuj czytanie

