Aby być wierzącym trzeba mieć twardy charakter

W najgłębszym kryzysie wiary, kiedy czekałam na pewną osobę, podszedł do mnie pewien mężczyzna. Znajdowałam się w miejscu bardzo popularnym i prawie zawsze zatłoczonym. Niedaleko miał rozstawiony swój namiot Kosciół Uliczny. Jeden pan dawał bardzo żywiołowe świadectwo – próbował opisać prawdziwe spotkanie Boga. Jeśli sami tego doświadczyliśmy to Kontynuuj czytanie