Przystań

Już za kilka dni wyjeżdżamy w góry. Jeszcze to do mnie nie dociera, muszę sobie raz po raz przypominać, że to już. Po intensywnym czasie (spędzonym na biblijnym kursie Mojżesz) z utęsknieniem wyczekuję urlopu. Cieszę się z mojego po tym rekolekcyjnym wyjeździe powrotu do pracy: z serdecznych rozmów, Kontynuuj czytanie

Boże Ciało

Jak dobrze, że mogłam te kilka dni spędzić w domu, z moimi bliskimi. Młodsze dzieci pluskały się w jeziorze, starsze były na czuwaniu na Lednicy i na wycieczce rowerowej. Miałam chwilę oddechu. Czytałam, gotowałam, sprzątałam, rozmawiałam i spacerowałam z mężem. Uczyłam się hiszpańskiego, ustalałam szczegóły formacji z naszym Kontynuuj czytanie

Nowe życie jest cudem

Wcześnie rano, rozkładając na podkładkach w kuchni drobne niespodzianki dla naszej piątki pociech, śpiących jeszcze o tej porze, pomyślałam o tym, jaki wielkim cudem jest każde z nich, dzieci. Pamiętam, że kiedy były zupełnie małe, przypadkowo natrafiłam na tekst mówiący o tym, że Bóg powierza rodzicom swój cenny Kontynuuj czytanie

Dzień Mamy

Kolejny raz moje pociechy sprawiły, że łzy wzruszenia zamigotały w kącikach moich oczu. Tak bardzo kocham tę piątkę:) I tak bardzo cieszę się z ich miłości do mnie. W tym roku wyjątkowo świętowałam z dorosłym już dzieckiem – nasz najstarszy jest już pełnoletni, urodził się osiemnaście lat temu, Kontynuuj czytanie

Pielgrzymka

Byłam wczoraj z naszą córeczką w Narodowym Sanktuarium św. Józefa na pielgrzymce dzieci pierwszokomunijnych i ich rodziców. Usłyszałam tam ważne słowa, zaraz po wejściu do kaplicy bocznej, w której znajduje się obraz Świętej Rodziny. Ksiądz kustosz, opowiadając historię tego miejsca, wspominał, że kiedyś proszono przed tym obrazem o Kontynuuj czytanie

Pan nas schował

Biały tydzień. Środek kazania dialogowanego i nagła zmiana scenerii: wnętrze kościoła zalega półmrok, a za oknami szaleje burza. Witraże zalane strugami deszczu, drzewa wyginane silnym podmuchem wiatru. Dzieci, wszystkie w pięknych białych albach, zgłaszają się i odpowiadają do mikrofonu na zadawane przez księdza pytania, ale ja nie mogę Kontynuuj czytanie

Nie ma

Te dwa słowa („nie ma”) dały mi tak wiele radości w ostatnich dniach. Przygotowywałam się już mentalnie do operacji, która miała mieć miejsce w tym tygodniu, gdy podczas badania okazało się, że tej zmiany nie ma – zniknęła. I w związku z tym również nie ma operacji. Musiałam Kontynuuj czytanie

Jesteś

Szłam do lekarza. Skracałam sobie drogę, idąc przez tereny zielone, gdy w pewnym momencie na płytkach chodnikowych zauważyłam rysunek wykonany kolorową kredą. Zatrzymałam się. „To niemożliwe” – pomyślałam. Przyjrzałam się uważnie. Oczy mnie jednak nie myliły: to był obraz Jezusa Miłosiernego. W środku miasta, akurat na mojej drodze, Kontynuuj czytanie

Baranek

Jestem już w pracy, dzieci wracają do szkoły dopiero jutro. Świętowaliśmy dziś 99 urodziny brata zakonnego, który pamięta dawne dzieje naszego wydawnictwa. Ma niesamowitą pamięć: podziękował mi dziś za różę, którą mu wręczyłam przy zupełnie innej okazji. Pamiętał doskonale. Nie wiem, jak on to robi, że ma tak Kontynuuj czytanie

Wielki Tydzień

To jest według mnie najpiękniejszy czas w roku – Wielki Tydzień. Jest w nim wszystko: pełne entuzjazmu „Hosanna” i zaraz po nim ciemność i łzy, zawiedzione nadzieje, strach, potworny ból i samotność, a w końcu niepojęty wybuch radości, na początku jeszcze przemieszanej z niedowierzaniem. Śmierć i życie. I Kontynuuj czytanie