Sześć – siedem

Jadę do pracy. Jest ciemno, mroźno, droga zasypana śniegiem. Sygnał dźwiękowy i pojawiąjące się co chwilę na wyświetlaczu komunikaty („Jedź środkiem pasa”, „Przejmij prowadzenie”) nie działają na mnie zachęcająco, ujmę to tak delikatnie. Sznur samochodów porusza się w ślimaczym tempie, nie wiadomo, gdzie jest jaki pas, a co Kontynuuj czytanie

Stulone pąki

Za nami urodzinowy weekend: świętowałam najpierw w pracy, potem z przyjaciółmi i znajomymi, a następnie pojechaliśmy do moich rodziców, by z nimi również uczcić tę okrągłą rocznicę. Bardzo się cieszę z tego czasu: z momentów wzruszeń, niespodzianek, z miłych zaskoczeń i pięknych życzeń. To wszystko zachowuję w mojej Kontynuuj czytanie

Słodycz

„A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie” (Flp 4, 7). Wyłączyłam budzik, zapaliłam przy łóżku nocną lampkę i sięgnęłam po czytania z dnia. Starałam się nie obudzić śpiącego obok męża. I wtedy do naszej sypialni zapukała córunia. Skarżyła się Kontynuuj czytanie

Ciepło domu i popękane cegły

Ostatnie dni starego roku powitały nas w górach mrozem i cudowną bielą. Wracamy w nasze strony dopiero na spotkanie opłatkowe naszej wspólnoty i sylwester z przyjaciółmi, więc staramy się intensywnie korzystać z rześkiego, górskiego powietrza. Mieszkamy tu na uboczu, w zacisznym miejscu, co sprzyja długim spacerom i głębokim Kontynuuj czytanie

Coraz bliżej

My się zbliżamy i On się do nas zbliża. Światłość świata. To o Nim mowa. W Adwencie jest to najbardziej chyba widoczne. Sprzątaliśmy po remoncie, w pokoju jednego z synów było przemeblowanie, a w łazience u góry nowe zarządzenia ( w kwestii tego, kto po kim się kąpie). Kontynuuj czytanie

Roraty

Czuję się tu bezpiecznie. Mam jeden krok do pracy (moja znajoma śmieje się, że chodzę na roraty „w pracy”, ale rzeczywiście, niewiele się myli, są prawie w mojej pracy ;). Kazania głosi w tych dniach ojciec Mateusz, karmelita. Inny głos, można powiedzieć, inne spojrzenie, ale bardzo potrzebne w Kontynuuj czytanie

Adwent

Wracam z rorat. Rozmyślam o tym, co przed chwilą usłyszałam podczas nauki rekolekcyjnej. Przed oczami mam figurę anioła z zapaloną świecą. (Obok niego, przed samym ołtarzem, stoją trzej jego towarzysze, czekając na moment, gdy również ich świeca rozbłyśnie w mrokach kościoła). Myślę też o tym, z czym wchodzę Kontynuuj czytanie

Zaskoczenie

Wiedzieliśmy, że w innych częściach kraju spadł śnieg. W niektórych miejscach nawet spowodował pewne straty, z przerwami w dostawach prądu włącznie. Ale gdy dziś zobaczyliśmy, jak wygląda świat za naszymi oknami, przeżyliśmy pewne zaskoczenie. Podobnie jest w sytuacjach mniej związanych z zimową aurą, ale również zaskakujących. Niby o Kontynuuj czytanie

Równowaga

– Skleiłem sobie palce super glue – żali mi się pół żartem pół serio mój przełożony w pracy. (Szybki rzut oka na jego dłonie utwierdza mnie w przekonaniu, że nic złego się nie dzieje, klej rzeczywiście został na powierzchni palców, ale ich nie skleił). – Dobrze, że nie Kontynuuj czytanie

Chwała córy królewskiej

Razem studiowałyśmy polonistykę. Poleciła mi tę książkę, choć nie do końca wiem, dlaczego. Cieszę się jednak, że ją przeczytałam. Zapamiętałam jej treść w drobnych szczegółach. Autor „Chwały córy królewskiej”, opisując realia pracy duszpasterskiej wśród mniejszości katolickiej, zapisał ciekawy dialog między protestantem przygotowującym się do konwersji i przyjęcia chrztu Kontynuuj czytanie