Wiele lat temu, na początku adwentu odeszła moja mama. To był najsmutniejszy grudzień w moim życiu. Pamiętam, że wtedy bliższa i dalsza rodzina starała się jakoś powalczyć o mój nastrój. Pewnie dlatego Mikołaj tamtego roku był wyjątkowo hojny i wyjątkowo dużo razy mnie odwiedził. Tylko, że żadne zabawki, Kontynuuj czytanie
470. Dobra droga: czy dynia to zagrożenie?
Powoli wchodzimy w czas zadumy związany z uroczystością Wszystkich Świętych. Gdy byłem dzieckiem, nie lubiłem tego dnia. Bałem się go. Śmierć napawała mnie lękiem. Bałem się zmarłych, duchów i wszystkiego tego co związane z tamtym światem. To zaczęło się zmieniać, niestety dość szybko, gdy zmarła moja mama. Byłem Kontynuuj czytanie

