Jak wątpić, aby nie zwątpić?

Gdy w środę popielcową poszedłem do kościoła, to tak w sumie nie byłem do końca pewny co tam robię. Czułem się zagubiony, przygnębiony, a do tego wracając z posypania głowy popiołem ktoś stanął na moim miejscu, przez co musiałem stać w bardzo niekomfortowej pozycji z dala od ściany, Kontynuuj czytanie

Oddech

  Chcę doceniać chwilę, kiedy się pojawia. Taki pełną piersią, niczym niezakłócony, satysfakcjonujący.   W codzienności, zdarzają się trudne odcinki. To oczywiste. Mamy dość, brakuje siły, chcemy w końcu złapać oddech. Usiąść i popatrzeć już z mety, na ten intensywny czas, który jeszcze przed chwilą przeżywaliśmy.   Oglądamy Kontynuuj czytanie