– Przyszła Pani… To czy mniej Panią boli gardło, bo ja się za Panią modliłem ? – wylewa z pierwszej ławki Kacperek i wpatruje się niebieskimi oczętami zza okularków żądny odpowiedzi.Nie wiem co powiedzieć, bo gardło piecze żywym ogniem, a chłopczyk patrzy z nadzieją. – A ja modliłem Kontynuuj czytanie
67. Nieustanna pielęgnacja
Pochopną decyzją, zimną ekonomiczną kalkulacją, bez kontemplacji bez poznania wartości tego, co się stało, można łatwo przepędzić Jezusa z życia! 2000 świń – to pewnie około miliona złotych. Ale tyle jest wart człowiek, który dla ówczesnej społeczności był przeszkodą, zawadą, który był chory i trzeba go było wiązać… Kontynuuj czytanie

