69. Korniki drążące drzewo życia

Gdy człowiek wzrasta w swoim życiu, wówczas drzewo życia rozwija się powoli. Wowoli pojawiają się pączki, zalążki listków. Drzewo czerpie swe soki od Chrystusa – jest w Niego wszczepione. Jednakże, jeśli człowiek zostawi w swojej korze najmniejsze sczelinki, to wdrążą się tam robaki pokus, które zaczynają drążyć. Korniki, Kontynuuj czytanie

68. Pielenie duszy

Trzeba wyrwać i wyciąć chwasty i ciernie, które mogłyby z czasem zagłuszyć to drzewo lub przeszkodzić mu w wydaniu owocu. To znaczy: należy wiernie i wytrwale poprzez umartwienie i zapieranie się siebie ucinać i usuwać wszystkie zbędne przyjemności oraz próżne zajmowanie się stworzeniami, czyli: krzyżować swe ciało, strzec Kontynuuj czytanie

Walka postu z karnawałem?

Jakie te zdjęcia w aplikacji kwarantannianej brzydkie wychodzą – mówi mój znajomy. Nie mogę się z nim nie zgodzić. „Pewnie po to, byśmy pamiętali, że jesteśmy chorzy” – kwituję żartem. Nie ważne – plus czy minus, zdrowy pacjent nie jest, skoro ma obowiązek wysyłać swoje zdjęcie na zawołanie. Kontynuuj czytanie

O budowaniu wiary w dzieciach

„Nie wierzę w Pana Boga” – z pokoju dzieci dobiegła mnie stanowcza deklaracja naszego siedmioletniego syna. W reakcji na nią do kuchni wpadła zapłakana pięciolatka, skarżąc się od progu: „Mamo, bo Borys mówi, że nie ma Pana Boga!!!”. W ślad za nią wkroczył nadąsany Pierworodny, burcząc buńczucznie pod Kontynuuj czytanie

Duchowość jednego dnia

Dzisiaj w Liście do Hebrajczyków autor woła „Jeszcze nie opieraliście się aż do krwi, walcząc przeciw grzechowi” (Hbr 12, 4). Ten motyw pojawia się też nieraz w Psalmach (np Ps 63, 4). Ostatecznie jesteśmy wezwani, by kłaść wierność Bogu ponad własne życie. To prawda. Ale jednak Tradycja chrześcijańska, Kontynuuj czytanie