Wyraźnie mnie tu mało. Zbieram się i zbieram, by coś napisać, bo czuję jakąś odpowiedzialność za to miejsce. Chociaż nie po drodze mi z mediami społecznościowymi. Taki etap. Co prawda jakieś refleksje przychodzą mi do głowy, jednak trudno mi je sklecić w jakąś sensowną całość. Poza tym nie Kontynuuj czytanie
Wyzwanie
” Co u mnie słychać?” – to ostatnio trudne dla mnie pytanie, bo nie jest mi łatwo opisać prawdę . Ale poczyniłam kroki i mam nadzieję ( choć to nie lada wyzwanie dla mnie teraz ją mieć ) , że jestem na drodze do odpowiedzi – ” Dobrze Kontynuuj czytanie
Niby
Pielgrzymowania było/ jest dla mnie m.in przeżywanie zupełnie innej rzeczywistosci momentami bardzo trudnej, ale mimo wszysto przyjaznej dla mojego ” ja”. Po powrocie do domu, trudno było mi się przedstawić na codzienne funkcjonowania . Powrót mentalny trwał wiele dłużej- niż ten fizyczny. Od jakiegoś czasu przeżywam coś podobnego, Kontynuuj czytanie
Nie wykluczają
Wiara/psychologia/psychiatria – dla niektórych te dziedziny się wykluczają.. Jedni mają dystans do Boga i jego wszechmocy. Nawet jeżeli nie negują istnienia Boga, to nie dowierzają w to , że modliwy mogą zostać wysłuchane. Inni natomiast uważają, że psycholog i psychiatrzy tylko mieszają w głowach dają tabletki i nic Kontynuuj czytanie
Trudno
Pamiętam dobrze ten 2016 rok. Moje rozczarowanie światem, relacjami z ludźmi, które tworzyłam . Zadawałam sobie pytanie co robie źle? Wtedy „postawiłam” na Boga. Na to , że co by się nie działo to On będzie w cetrum mojego życia i rozpoczął się proces. Proces budowania na prawdzie… Kontynuuj czytanie
Przy sobie
Zbudowanie trwałej relacji z drugim człowiekiem – to sztuka. Jednak „trwanie” przy sobie jest dla mnie teraz -też trudne .Zwłaszcza kiedy wiem,że nie jestem dzielna i silna…, a przynajmniej bywają takie momenty, kiedy taka nie jestem. W takim czasie , staram się mówić sobie : -no dobra teraz Kontynuuj czytanie
Nie rzucam
Jak zakładałam bloga to bardzo chciałam ,by to co tu piszę / świadczę było prawdziwe i spójne ze mną – nie dlatego, że ludzie mogą to zweryfikować i uznać mnie za hipokrytkę – ja po prostu chcę móc patrzeć na siebie w lustrze. ( choć ostatnio trudno mi Kontynuuj czytanie
Kaplica
Kaplica- to jedno z miejsc( szczególnie od jakiegoś czasu ),w którym czuję się bezpieczna- z tą cąłą beznadzieją i mrokiem , który walczy o mnie… A ja walczę z tą ciemnoścìą .Jest to w dużej mierze samotna walka. Wiem- po prostu ciężko to wytłumaczyć .Cieżko to zrozumieć. Uczę Kontynuuj czytanie
Ja
Zaczęłam pisać ten blog 6 lat temu. Parę miesięcy przed upragnionym happy endem- ślubem -Mamy i Jarka. Od Góry Tabor do Golgoty… Nie jestem ostatnio zbyt ” rozmowna” Trudno mi utrzymać kontakt z moim JA i z Bogiem, ale trwam…
Bardzo daleko
Mam na imię Joanna . Jestem kobietą . Moją mamą jest Elżbieta Sławek. Od urodzenia choruję na mózgowe porażenie dziecięce, co czyni mnie osobą niepełnosprawną jeżdzącą na wózku. To jest kilka faktów na mój temat i nie ma co z nimi dyskutować. Chociaż istnieje (bardzo daleko idące) „postepowe Kontynuuj czytanie

