Tsunami

Moja Mama  30 listopada  obchodziła swoje urodziny  na bloku operacyjnym. Tym bardziej  się cieszę , że rok temu miała dwie imprezy niespodzianki.  Życiorys mojej Mamy  to z pewnością  jeden z tych , który nadaje się na książkę.  Patrząc na jej cierpienie ostatnio z wielką bezsilność  widziałam w niej Kontynuuj czytanie

Dziedzictwo dobra

Mogłabym podzielić dzisiaj życie na takie trzy etapy: życie do pojawienia się Jarka, życię z Jarkiem i życie od śmierci Jarka. Te jedenaście lat tworzenia przez Jarka , Mamę i mnie rodziny pokazało mi jak może taka bezpieczna rodzina wyglądać. Stosunek Jarka do mnie zrekompensował mi wiele braków Kontynuuj czytanie

Nie zawsze

Jestem niepełnosprawna od urodzenia , rosłam z ograniczeniami fizycznymi i mam świadomość, że pewnych rzeczy sama nawet nie przejdę, a już tym bardziej nie przeskoczę. Ostatnio barykam się także z trudnościami natury psychologicznej/ duchowej . I stawiam sobie pytanie, z którymi ograniczeniami jest mi trudniej żyć aktualnie? Choć  Kontynuuj czytanie

Taki etap

Wyraźnie mnie tu mało. Zbieram się i zbieram, by coś napisać, bo czuję jakąś odpowiedzialność za to miejsce. Chociaż nie po drodze mi z mediami społecznościowymi. Taki etap. Co prawda jakieś refleksje przychodzą mi do głowy, jednak trudno mi je sklecić w jakąś sensowną całość. Poza tym nie Kontynuuj czytanie

Niby

Pielgrzymowania było/ jest dla mnie m.in przeżywanie zupełnie innej rzeczywistosci momentami bardzo trudnej, ale mimo wszysto przyjaznej dla mojego ” ja”. Po powrocie do domu, trudno było mi się przedstawić na codzienne funkcjonowania . Powrót mentalny trwał wiele dłużej- niż ten fizyczny. Od jakiegoś czasu przeżywam coś podobnego, Kontynuuj czytanie

Nie wykluczają

Wiara/psychologia/psychiatria –  dla niektórych te dziedziny  się wykluczają.. Jedni mają dystans do Boga i jego wszechmocy. Nawet jeżeli nie negują istnienia  Boga, to nie dowierzają w to , że modliwy mogą zostać wysłuchane. Inni natomiast  uważają,  że psycholog  i psychiatrzy tylko mieszają w głowach dają tabletki i nic Kontynuuj czytanie

Trudno

Pamiętam dobrze ten 2016 rok. Moje rozczarowanie światem, relacjami z ludźmi, które tworzyłam . Zadawałam sobie pytanie co robie źle? Wtedy „postawiłam” na Boga. Na to , że co by się nie działo to On będzie w cetrum mojego życia i rozpoczął się proces. Proces budowania na prawdzie… Kontynuuj czytanie

Przy sobie

Zbudowanie trwałej relacji z drugim człowiekiem – to sztuka. Jednak „trwanie” przy sobie jest dla mnie teraz -też trudne .Zwłaszcza kiedy wiem,że nie jestem dzielna i silna…, a przynajmniej bywają takie momenty, kiedy taka nie jestem. W takim czasie , staram się mówić sobie : -no dobra teraz Kontynuuj czytanie