Mówi się, że listopad to taki miesiąc refleksji – nad śmiercią i życiem. Myślę sobie , że przed wieloma pochopnymi i głupimi decyzjami uchroniła mnie moja wyobraźnia. Jak tak zrobię -pójdę w to-to teraz będzie mi fajnie , ale jutro będę czuła się z tym źle- stwierdzałam. Ta Kontynuuj czytanie
S/M
Generalnie zawsze byłam niska i drobna . „Takie chucherko ” . Nigdy się nie odchudzałam, wręcz przeciwnie miałam momenty, że chciałam przytyć, bo co niektórzy podejrzewali mnie o anoreksje czy inne zaburzenia w odżywaniu. Fakt jest taki, że nigdy nie miałam takich problemów, ale jak mam dużo stresu Kontynuuj czytanie
Recepta
„Niby każdy dostaje tyle ile jest w stanie znieść. Boże dziękuję, że uważasz mnie za tak silnego człowieka ale proszę odpuść już, bo czuję, że niedługonie będzie już czego zbierać…” Jak trafiłam na te słowa – pomyślałam sobie o tych momentach w swoim życiu, w których czułam się Kontynuuj czytanie
Ulotna
Jest kilka takich filmów , które wywarły na mnie takie wrażenie i zapadły mi tak w pamięć, że wracam do nich i oglądam ponownie, gdy jest ku temu okazja. Historia psa Hachito, który po nagłej śmierci swojego pana , do końca swojego życia wiernie czekał na właściciela , Kontynuuj czytanie
Absurd
„Pomagać czy nie pomagać ? ” – zapytał mnie proboszcz- wprowadzając do kaplicy. Mój śp. dziadek kochał mnie z moimi ograniczeniami i nic nie chciał we mnie zmieniać. Moja mama wychowywała mnie w ” realiźmie ” tak to nazywam. Rozumiem przez to , to że ani nie dramatyzowała Kontynuuj czytanie
Niewiadoma
” Wiesz jak to jest- dzisiaj jestem jutro mnie nie ma …” Niby się to wie , ale gdy ten moment staje się faktem, towarzyszy jemu ( w większości przypadków) szok/ niedowierzanie, chociaż pewne jest to , że ta chwila nadejdzie. Wielką niewiadomą jest tylko- kiedy i jak? Kontynuuj czytanie
Ćwiczenie
Aby naprawdę w mojej szafie, było to co noszę lub było miejsce na coś nowego, lub po prostu ,żeby tych ciuchów nie było za dużo – to przyjęłam zasadę . Jeśli czegoś nie założyłam przez wiele miesięcy, to już wiem, że tego nie założę i wtedy oddaję to Kontynuuj czytanie
Tak, to prawda.
Pewnego razu wracałam z dwiema starszymi panami z kościoła. Przysłuchiwałam sie ich rozmowie ( to krótkie, fajne rozmowy). – Tutaj – wskazując na mnie powiedziała- młoda dziewczyna cierpi , ma swój krzyż jeździ na wózku… Na co zareagowałam- Nie ,nie cierpię , a przynajmniej nie z tego powodu, Kontynuuj czytanie
Po mnie
Tak się zastanawiam jaką wartość mają rzeczy ? Mam taki różowy szlafrok. Niby taki zwyczajny i mogłabym sprawić już sobie nowy , ale dał mi go w prezencie gwiazkowym Jarek, więc jest dla mnie wyjątkowy… Nie raz , nie dwa gubiłam rzeczy na wyjazdach czy pielgrzymkach . Mówìłam Kontynuuj czytanie
Widzimy
Wraz ze śmiercią kogoś bliskiego , znajomego – zwłaszcza taka jakaś nagła i tragiczna… – przychodzi refleksja…. Refleksja na tym o czy niby dobrze wiemy: jakie życie bywa kruche…, że odkłamy wiele ważnych spraw na potem , którego może nie być .Ile dla nas ważnych spraw , rzeczy Kontynuuj czytanie

