Takie coś mam zapisane, więc wrzucam. Nie pierwszej świeżości, bo sprzed dwóch tygodni, ale jako przysłowiowy „znak życia” się sprawdzi:) * * * – To niemożliwe – powątpiewa tatek – Nie uda nam się złożyć jutro trzech kuchni. – Złożymy – postanawia syn – Tylko żebyś mi Kontynuuj czytanie
podróż;)
Rodzina tym razem w całym komplecie. Siedzimy w salonie gdzie kto może. Niektórzy na fotelach, inni na stołeczku, ktoś w pozie rzymskiego patrycjusza na kanapie, a Adaś rozciągnięty na dywanie. Tak jak lubi. Zoczam, że Hania ma kubek herbaty i natychmiast go pozazdraszczam córce. Wstaję więc z Kontynuuj czytanie
znad gazetki:)
Nusia i Lala oglądają stare egzemplarze naszej ulubionej gazetki wnętrzarskiej. – O, mamy takiego anioła, tylko innego!!! – wykrzykuje tonem odkrywcy Lalcia. Tak zwana „insza inszość”. 😁
zupa:)
Wróciłam z weekendowych rekolekcji, więc gdy mama zadzwoniła w poniedzialek rano z nowiną, że ma dla nas pierogi i zupę pomidorową, ucieszyłam się niezmiernie. Przywiozłam wielką gorącą michę z pierogami i zupę w słoiku. * * * Odkręcam słoik i widzę, że zupy jest już tylko resztka. Kontynuuj czytanie
rozmowy pod gwiazdami
Siedzę nocą na tarasiku i patrzę w gwiazdy. Wraca mój syn do domu, podchodzi, pochyla się. – Co robisz? – Oglądam gwiazdy. – Ale przecież nie widać – mówi. – Widać, zobacz – wskazuję palcem na złote punkciki nad dachem domu. Pochyla się jeszcze niżej i spogląda. Kontynuuj czytanie
Jeshua
Pojechać na rekolekcje, przypomnieć sobie Imię swojej największej miłości, to Imię, które rozsadza serce, które kruszy skały, łamie cedry, leczy rany, podnosi, przywraca życie, rozrywa zasłony, ucisza sztormy. Wszystko to dla mnie czyniłeś, nie raz i nie dwa, nie tysiąc i nie trzy tysiące. Chodzę po moim Kontynuuj czytanie
prorok
– Mialam proroczy sen – zwierza się Laurka – Śniło mi się, że kupiłam te piękne szklanki, więc musimy pojechać do tego sklepu ( tu wymienia nazwę sklepu, w którym jest wszystko i który lubimy, ale w naszym mieście, ani tym bardziej wiosce go nie ma:) – Kontynuuj czytanie
rozmowa salonikowa
Siedzimy obie w ich słonecznym saloniku podobnym do jakiegoś muzeum. Wszędzie piękne przedmioty, zabytkowe meble, obrazy w złotych ramach, tapety, stylowe firanki, kryształowe kieliszki i karafki, okrągły stary stół, nobliwe krzesła, wykwintne fotele. Nawet zapach jest jak w starym muzeum. I gdybyś tu siedział nawet parę godzin, Kontynuuj czytanie
nowa łata
Stara piękna poducha, którą kiedyś kupiłyśmy w szmateksie zaczęła się rozdzierać z jednej strony. Widocznie była intensywnie ekploatowana, a i u nas nie przebywała na zasłużonym odpoczynku:) Materiał więc siał się i siał coraz bardziej, a w koncu pękł, a z brzuszyska poduszki wyszły malownicze wnętrzności z Kontynuuj czytanie
dochodzenie
– Weź go zapytaj jak ma na imię – konspiracyjnym szeptem zlecam, gdy tylko mężulek wchodzi do sypialni. Leżymy tu we trzy na wielkim łożu, już w pidżamkach i łączymy fakty. Musimy je łączyć po cichutku, gdyż podejrzany siedzi obok w salonie. No bo tak. Nie był Kontynuuj czytanie

