Taką opowieść z życia świętego Antoniego usłyszeliśmy kiedyś w Radecznicy. Historia ta opowiada o tym jak niemalże zostal otruty. Nawołując bowiem gorliwie do nawrócenia i piętnując grzeszne życie, naraził się pewnemu możnemu i proporcjonalnie do majętności niegodziwemu człowiekowi. Ten tak go znienawidził, że pewnego dnia urządziwszy przyjęcie, Kontynuuj czytanie
kwiatki świętego Antoniego
Dziś o świętym Antonim, bo naprawdę jestem mu to już od dawna winna. Jest niesamowitym opiekunem. Bardzo cichym i 100- procentowo zainteresowanym każdym, najmniejszym szczegółem naszego życia. Nie pomija też oczywiście spraw wielkich:) kwiatek 1 Moja bliższa znajomość z nim zaczęła się w Padwie, u jego grobu. Kontynuuj czytanie
takie kwiatki:)
Siedzimy niedzielnym rankiem przy stoliku w salonie. Na stoliku koronkowa serweta, na serwecie szklany wazon, w wazonie pęk białego i liliowego bzu pachnie. Jego słodki zapach miesza się z czarnym gorzkim naszej kawy. Mężulek pije ze swojej ulubionej filiżanki z wymalowanym kwiatem magnolii, a ja jak zawsze Kontynuuj czytanie
życie wiosny
Wbrew pozorom zimne noce i poranne przymrozki przedłużają życie wiosny. Kwiaty jakby zatrzymaly się w pół słowa, w pół kwitnienia i wciąż cieszą oczy pięknymi barwami. Tulipany przekwitłyby już dawno, gdyby nie nocne chłody. Drzewa nie stałyby jak białe królewny w swoich muślinach, gdyby mróz nie dotykał Kontynuuj czytanie
modlitwa z wyobraźnią
„Jednym z powodów dla których modlitwa jest skuteczna w walce z szatanem jest to, że modlitwa działa na wyobraźnię. Jeśli zalewasz swoją wyobraźnię myślami o tych wszystkich świętych rzeczach, to demony się zmywają. One nie chcą mieć żadnego kontaktu ze świętością, więc uciekną.” ( z konferencji ojca Kontynuuj czytanie
spiżarnia
Pamięć każdego z nas można porównać do dużej spiżarni, z półkami wypełnionymi przetworami. Mnóstwo słoików, wiele z nich stoi z samego brzegu. To najświeższe wspomnienia, stoją w zasięgu wzroku. Inne, sprzed lat lub nawet dekad, zagubione gdzieś w głębi półek, w całkowitej ciemności, zapomniane i przykryte kurzem. Kontynuuj czytanie
„Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu”. ( Mariusz Szczygieł, Zrób sobie raj) Te słowa przeczytałam niedawno i przypomniałam sobie pewnego upośledzonego chłopaka, którego niemal co dzień widziałam na mszy w naszym kościele. Pewnego dnia pojechałam wcześniej z Lalcią, kupiłam jej gałkę loda i siedziałyśmy na Kontynuuj czytanie
biedronki
W całym domu pelno biedronek. Spały sobie cicho w kącikach swoim snem zimowym, a teraz budzą się i niemrawo ruszają w nowy sezon. Przysypiają jeszcze co pół kroku jak moje córki nastolatki, gdy je zbudzimy do szkoły:) Wiosna zresztą podobna w tym roku. Są dni, gdy chyba Kontynuuj czytanie
pokrzywy
Jeśli ktoś sądzi, że walka z wiatrakami jest mozolna i nierówna, powinien spróbować walki z pokrzywami:) Właśnie jestem po kolejnym starciu z nimi. Cała zgrzana i zmęczona wyciąganiem z ziemi długich i mocnych jak wielometrowe sznury korzeniami. Co wiosna wyzywam je na pojedynek i co wiosna pokonuję. Kontynuuj czytanie
cały
Przypomina mi się, gdy ostatnio rozmawiałam z moimi uczniami o pustym grobie Jezusa. I mówimy sobie po raz n-ty, że Chrystus stamtąd wyszedł, zmartwychwstał, że tylko trzy dni, że płotna i chusta… A tu nagle ktoś z sali pyta: – A kości zostały? 🙂 Ksiądz właśnie na Kontynuuj czytanie

