Od gór wolę niziny, zamiast szczytów – kwietne łąki i falujące pola, ale tym razem góry mnie zachwyciły. Może dlatego, że Błędne Skały i Skalne Miasto mają w sobie tyle tajemnic, uroczych zakątków, niespodziewanych dróg. Mają w sobie i nagość skał i bujność zieleni, i bezbrzeżny błękit Kontynuuj czytanie
leginsy
Po ciężkim dniu wycieczkowym układamy się już powoli z moją koleżanką Renatką do snu, gdy nagle nad naszymi głowami rozbrzmiewa dziewczęcy chórek, wyraźnie i zapałem coś recytujący. Ściany i sufity na naszej kwaterze są prawdopodobnie wykonane z tektury lub czegoś podobnego, bo gdy ktoś puknie w ścianę Kontynuuj czytanie
życie jabłoni
Przekwitły tulipany, szafirki i narcyzy, kwitną jeszcze bzy, judaszowiec, bratki we wszystkich doniczkach, stokrotki na trawie jak słoneczka. I nasz co rok chorujący kasztanowiec. Żyje ze swoją dolegliwością i dzielnie zakwita co roku i co rok jesienią przynosi parę garści kasztanów. Jest w tym uroczy i jest Kontynuuj czytanie
w przeddzień
Nusia wraca do domu po dwóch dniach nieobecności. Została zaproszona przez koleżankę na ognisko, ale pomyliła dni i pojechała dzień wcześniej, z czego obie skwapliwie skorzystały uznając, że spędzenie dwóch dni razem jest zdecydowanie lepsze niż dnia jednego. Dodam, że obie od wtorku piszą matury. Kasztany kwitną Kontynuuj czytanie
Ewangelia dnia
Msza w małym kościółku. Siadamy na ławeczce na dworze. Jest pięknie. Przed nami rozległy trawnik, a za murem widok na stary park. Śpiewają ptaki, brzęczą pszczoły jak złote dzwoneczki, raz po raz świdruje przy uchu komar. Patrzymy na bawiące się na trawce małe dzieci. Oto chłopczyk prostuje Kontynuuj czytanie
trucizna
Taką opowieść z życia świętego Antoniego usłyszeliśmy kiedyś w Radecznicy. Historia ta opowiada o tym jak niemalże zostal otruty. Nawołując bowiem gorliwie do nawrócenia i piętnując grzeszne życie, naraził się pewnemu możnemu i proporcjonalnie do majętności niegodziwemu człowiekowi. Ten tak go znienawidził, że pewnego dnia urządziwszy przyjęcie, Kontynuuj czytanie
kwiatki świętego Antoniego
Dziś o świętym Antonim, bo naprawdę jestem mu to już od dawna winna. Jest niesamowitym opiekunem. Bardzo cichym i 100- procentowo zainteresowanym każdym, najmniejszym szczegółem naszego życia. Nie pomija też oczywiście spraw wielkich:) kwiatek 1 Moja bliższa znajomość z nim zaczęła się w Padwie, u jego grobu. Kontynuuj czytanie
takie kwiatki:)
Siedzimy niedzielnym rankiem przy stoliku w salonie. Na stoliku koronkowa serweta, na serwecie szklany wazon, w wazonie pęk białego i liliowego bzu pachnie. Jego słodki zapach miesza się z czarnym gorzkim naszej kawy. Mężulek pije ze swojej ulubionej filiżanki z wymalowanym kwiatem magnolii, a ja jak zawsze Kontynuuj czytanie
życie wiosny
Wbrew pozorom zimne noce i poranne przymrozki przedłużają życie wiosny. Kwiaty jakby zatrzymaly się w pół słowa, w pół kwitnienia i wciąż cieszą oczy pięknymi barwami. Tulipany przekwitłyby już dawno, gdyby nie nocne chłody. Drzewa nie stałyby jak białe królewny w swoich muślinach, gdyby mróz nie dotykał Kontynuuj czytanie

