przebudzenie motyla:)

  – Nie wiem co się ze mną stało  – mówi zaskoczona Laurka, buszując w sklepowych alejkach wypełnionych domowymi gadżetami – Ale ostatnio zaczęły mnie interesować wazoniki, świeczki, poduszki… – wymienia na jednym oddechu. – Nic się nie stało – śmieję się – jesteś kobietą. Tak, ostatnio widać Kontynuuj czytanie

zima

  Kto powiedział, że zima jest nudna, chyba stracił wzrok, słuch i inne zmysły:) Gdy wracam z pracy, sunąc zaśnieżoną wiejską drogą, śnieg w zagłębieniach jest delikatnie lawendowy. Namyślam się jakie farby musiałabym wymieszać, by uzyskać ten piękny odcień. Woda miarowo jak zegar kapie z długiego sopla wiszącego Kontynuuj czytanie

pół wieku

  Czy też to zauważyliście? Że najwięcej dostajesz, gdy nie liczysz na wiele lub nie spodziewasz niczego:) Nigdy nie sądziłam, że dożyję pięćdziesięciu lat, a oto proszę:) I nie spodziewałam się tak szczęśliwego życia, a oto jest takie, że nawet najpiękniejsze sny nie bywają tak piękne. I nie Kontynuuj czytanie

zakręty

  Patrzę przed siebie na olbrzymią przestrzeń rozpoczynającego się roku. Jest wielka jak step akermański, tajemnicza i pociągająca, nieodgadniona, bo któż z nas może dołożyć choć jeden dzień, czy jeden włos… Mimo to, wiem, że ten rok będzie obfitował w znaczące daty, wielkie wydarzenia, słupy milowe i zakręty, Kontynuuj czytanie

hej kolęda, kolęda

  Dziś dzień kolędowy, czyli od rana czekamy na księdza. Wiadomo, że idzie od pierwszego domu od lasu, więc łatwo obliczyć naprędce, że nim dotrze do nas mieszkających obok kolejnego zagajnika – przy najlepszych wiatrach – zajmnie mu to co najmniej godzinę. Więc spokojnie piję herbatę, potem pijemy Kontynuuj czytanie

notesik na Nowy Rok

  Czasami słyszę jak ktoś z pewną rezygnacją w głosie wygłasza zdanie: „Święta, święta i po świętach.” Trochę to brzmi jak to słynne „a myśmy się spodziewali…” zawiedzionych uczniów idących ( uciekających?) do Emaus po śmierci (porażce?) Jezusa. Bo obiecujemy sobie tak wiele, tyle zachodu wkładamy, tak się Kontynuuj czytanie