nieudowadnialne

  Nusia jest w Grecji. Jedna z wycieczek zawiodła ich do tzw. meteorów, czyli kompleksu starych klasztorów prawosławnych zbudowanych wysoko w górach. Liczyłam na jakieś zdjęcia z ich wnętrza, lecz córka szybko ściągnęła mnie z obłoków. – Nie mogłam zrobić zdjęć w środku – napisała – tylko to, Kontynuuj czytanie

żółte okulary

  Mam takie okulary z żółtymi szkiełkami. Profesjonalnie nazywa się je kondensacyjnymi. Pomagają bardzo, gdy jeżdżę autem. Przy jesiennych szarugach, krótkich zimowych dniach, szarych, mglistych porankach, szybko zapadających nocach, ale także wtedy, gdy zbyt ostre słońce lub światła innych aut oślepiają moje oczy. Drogi stają się bardziej wyraźne, Kontynuuj czytanie

zesłanie

  Cisza cisza cisza Szumi lodówka, tyka zegar, ptak śpiewa za oknem. Blask blask blask Rozlewa się z jeziora okna, potokami spływa wgłąb pokoju, muska firanki, kładzie się na stole, ślizga po obrączce na palcu. Mrużę oczy. Sens sens sens Każdej takiej chwili, spokojnych wdechów i wydechów, równego Kontynuuj czytanie

wyzwalacz

  Czasem jest też tak, że mój mąż spieszy się do pracy i nie pijemy porannej kawy razem. Tak jest właśnie dziś. – A kto się że mną kawy napije ? – zamarudziłam mu w ucho. – Budź Alutkę, bo ja muszę już jechać – odpowiedział. I pojechali. Kontynuuj czytanie

nowa moda

  – Dziś słyszałem w radio o nowej modzie – prawi mężulek, gdy wracam z pracy i zasiadamy na tarasiku wspólnie wypić kawę. – Jakaż to moda? – dopytuję. – Ma jakąś taką modną angielską nazwę, ale ogólnie chodzi o to, żeby być niemal stale w trybie off-line Kontynuuj czytanie