cudowne słowo „tak”

    – Wiesz – mówi Basia cichutko – stało się coś niesamowitego. Pamiętasz? napisałam ci tylko sms, że chcę modlić się w róży za dzieci, a wieczorem przyszła moja córka i powiedziała, że zapisała się na terapię. Patrzę na nią zdumiona. – Ja jeszcze nie zaczęłam się Kontynuuj czytanie

wyznanie

    Po kilku dniach choroby wróciłam do moich maluchów w przedszkolu. Witają mnie piskami i tupotem nóżek, ściskają z calych sił. Siadamy w kółeczku na kolorowym dywanie, robimy miejsce dla wszystkich. – Większe kółeczko, większe kółeczko – powtarzamy na zmianę z Bogusią. Mały rwetesik, szuranie po dywaniku, Kontynuuj czytanie

Maryja

      Maryja jest jak wielka lampa. Kto stoi u Jej stóp nie zaginie w mroku, kto niesie Ją przed sobą, nie zabłądzi. Promienie tej Lampy wedrą się bowiem w każdą najmniejszą szczelinę, spłyną blaskiem w najgłębszą rozpadlinę. Ona jak oko latarni morskiej wyszpera każdego zbłąkanego wśród Kontynuuj czytanie

rekolekcje krzyża

  W ubiegły piątek poczułam się źle. Po raz pierwszy w życiu musiałam zwolnić się z pracy i wrócić do domu. Jakiś wirus wyraźnie się na mnie uwziął. Trochę byłam zdziwiona, bo odzwyczaiłam się już od chorowania. Nie robiłam tego od wielu, bardzo wielu miesięcy. U lekarza nie Kontynuuj czytanie

# znaczek 141

*  *  * Nie, żadne zajęcie nie uniemożliwia modlitwy. Czyż nie odmawiałem psalmów, bity i okryty ranami? Wlokąc się na Kalwarię, wśród wyjącego tłumu? A na Krzyżu? Moim biednym Krzyżu… A ty uważasz, że trudno ci się modlić wśród twoich drobnych i nie męczących zajęć? O, połącz się Kontynuuj czytanie

Jeszua

  Nie wierzycie wystarczająco w siłę Mego imienia, które jest źródłem niewyczerpanym, płonącym chęcią wylania się. (Jezus do Gabrieli Bossis) Przesyćcie swój dzień dźwiękiem Jego Imienia❤️ Rozlejcie Je jak wonny olejek na Wasz dom.  

lazurowy wazon

    ” Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno…” ( św. Paweł, 1 Kor 13,12) Przypomniał mi się mój opiekun z młodości i jego słowa, gdy wstałam dziś rano i zobaczyłam prześwitujący przez zasłonę cudny cień. A potem jeszcze bladoniebieski rękaw wychylił się z drzwi szafy i dopełnił Kontynuuj czytanie

paproszek

  Od rana dziś biegam po domu. Zostałam w nim sama z Laurką, która nieco się rozchorowała na skutki nienoszenia czapki i szalika czyli cd. wielotomowego dzieła pt. „Jak być zbuntowanym nastolatkiem i przeżyć” 🙂 – Czyli mogę spać jutro do upadłego? – zapytała tylko, gdy zdecydowaliśmy wczoraj Kontynuuj czytanie