słoń

  Wierzę w jeden święty powszechny apostolski Kościół. Kocham Go. Bo jest Ciałem mojego Umiłowanego.   Ostatnio niektóre portale internetowe, stacje telewizyjne i radiowe odtrąbiły Jego wielki upadek. Oto – rechoczą radośnie dziennikarze powyższych – od kościoła odeszli wierni, z lekcji religii wypisali się już prawie wszyscy, najwięksi Kontynuuj czytanie

do poprawki

  Alusia wróciła ze stolicy naszego zacnego kraju. Wybrały się tam z Julcią szukać sukni ślubnej. Tak, tak, trzeba już zacząć pierwsze przygotowania do ślubu i wesela. Sala weselna zarezerwowana, termin ustalony w kościele, jest też godzina, obrączki kupione, teraz czas obejrzeć zasoby ślubnych salonów. I oto siedzimy Kontynuuj czytanie

połamana owieczka

  Na naszym kuchennym stole Jezusek z wigilijnej nocy zsuwa się z kopki siana, a tuż obok dwie świeczki z mojego urodzinowego tortu. Niespotykana kompozycja:) Dobrze jest urodzić się w styczniu. Złożyć swoje połamane życie pod Jego stópki jakby się kładło zranioną owieczkę. *  *  * Prosiłam Go Kontynuuj czytanie

błogosławieństwo

  Mamy ferie, dziewczynki śpią długo, mąż od rana zajęty swoimi zamówieniami, syn został w studenckim mieście: pisze i broni kolejne projekty, a ja w czerwonym szlafroku siadam na antresoli i zanurzam oczy w świetle poranka płynącym od dużych przedszkolnych drzwi balkonu. Obok suszy się pranie. Zasłony, błękitna Kontynuuj czytanie

prezent

  Budzi mnie natrętne bzyczenie. To telefon wyciszony i ustawiony na wibracje drży na szafeczce nocnej. Dlaczego tego typu szafki nazywa się nocnymi? Przecież równie dobrze i często służą i za dnia:) Odbieram. Ksawery z pytaniem: Co tam u was? – Michał na montażu od rana, a ja… Kontynuuj czytanie